JuliettaNene, mój mąż chrapie tak głośno, że słyszą go na przeciwnym biegunie. Ziapę ma otartą i rozważam sklejenie jej nu na noc taśmą![]()
Ba, jestem pewna, że powstrzymuje mnie tylko jego zadrutowana na amen szczęka... ale kiedyś, kto wie![]()
Mój tak chrapie że wczoraj w nocy zastanawiałam się czy go nie zabić , już kolejna noc pod rząd źle sypiam
a jak by było mało to jak gdyby nic w nocy przywalił mi z łokcia w plecy
jak przestanę się odzywać to znaczy że mnie zamknęli za morderstwo :p


