Szacuny
1937
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Jasne że interwały są najlepsze. Tylko że bracia Diaz zamiast zestawu interwały + marsze zawsze wybiorą interwały + biegi. Znaczy się, tak ogólnie, a nie na raz bo wiadomo że interwały to przeplatanka szybkiego biegu z wolnym.
Zmieniony przez - Puar w dniu 2016-05-06 15:43:01
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
2508
Napisanych postów
12794
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
841471
Sorry Noolan, nie zauważyłem.
Sorry Dremor, ale spadek 1 kg masy mięsniowej przy 12 kg to tyle co nic. Jeżeli ja np. regularnie trenuje siłowo i staram się zabezpieczyć mięsnie antykatabolikami i biegam te 10 km x 2/3 w tygodniu i mam raz deficyt, a raz nadwyżkę kaloryczną to jaki mogę mięć spadek masy mięśniowej? Praktycznie żadny... Przy schudnięciu powiedzmy nawet 3 kg w celu poprawienia sylwetki to będą to jakieś gramy ( 200/300 g max) czyli tyle co nic.
Tak, jak urozmaicasz biegi innymi treningami to niwelujesz dużo ich negatywnych skutków. Jednak dalej pytanie jest o cel - jeśli poprawa sylwetki to można biegać, ale lepsze są interwały/marsze. CZemu? Już pisałem. Spadek masy nie jest największą wadą, tylko adaptacja metaboliczna.
Z tym, że kondycja się nie poprawia absolutnie się nie zgadzam. Sama adaptacja organizmu na wysiłek długotrwały znacznie się polepsza, dzięki czemu mniej odczuwasz zmęczenie, a wyniku tego możesz dać z siebie więcej i poprawić szybkość biegową na dystansie. Poprawiając szybkość w biegu dystansowym musisz zacząć w końcu poprawiać parametry wydolnościowe. Poza tym widzę poprawę kondycji nie tylko u siebie, ale też u innych. Mój kolega biega długie dystanse 3-4 razy w tygodniu i wygrywa większość okolicznych maratonów. Czyli chcesz powiedzieć, że nie ma rewelacyjnej kondycji?
Poprawia się kondycja jak najbardziej, jednak interwały robią to lepiej. I pytanie co rozumiesz przez kondycje? Możliwość biegu na średnim tempie przez długi okres czy może jak najdłuższe utrzymanie względnie wysokiej intensywności ruchów. Kondycja kondycji nierówna.
Moim zdaniem nie można po prostu robić tylko tego jednej rzeczy, tylko być uniewersalnym. Jeżeli ktos trenuje SW i chodzi na siłkę to bieganie jako dodatek nie tylko poprawi jego zdolności wytrzymałościowe, ale i zdecydowanie wpłynie na sylwetkę. Nie mów mi, że przez to, że biegam od 20 do 30 km tygodniowo zalewam się tłuszczem...
Nie, ale uniwersalizm Cię ratuje, bo utrzymujesz bodziec do utrzymania mięcha. Interwały jednak dalej są lepsze bo symulują warunki walki - głównie ze względu na tętno maksymalne i różnicowanie intensywności (wysiłek, przerwa, wysiłek, przerwa), dodatkowo nie zabierają ci mocy i eksplozywności, nie adaptują a wręcz zwiększają dług tlenowy. I zaznaczę że interwały to nie tylko biegi. Walka to nie jest bieganie. to mnóśtwo różnych wzorców ruchowych. Kluczem jest być najbardziej wydajnym w kazdym ze wzorców przy wysokiej intensywności. Czyli tak jak sam piszesz- uniwersalizm a nie "bycie dobrym w bieganiu o średniej intensywności" .
Z tych wszystkich powodów, do dzisiaj moim ulubionym treningiem kondycyjnym pod mma był trening Lesnara. Nie miał słabych stron
Tu jest wszystko - zmienna intensywność, siła, wydolność, mobilność (!), mnóstwo różnych wzorców ruchowych- przyciąganie, pchanie, prostowanie, schylanie, rotacja. Bajka
Zmieniony przez - Dremor w dniu 2016-05-06 15:56:48
Szacuny
366
Napisanych postów
1617
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
20992
Niekoniecznie ten kto wykonuje dużo interwałów będzie lepszy kondcyjnie niż maratończyk czy biegacz długodystansowy i sprawdzi się w biegu na powiedzmy 15 km, bo to zupełnie inna praca. Co innego jechac na maksa przez 15 sek, a co innego przez ponad godzinę utrzymywać średnie tempo. Dlatego uważam, że najlepiej robić i interwały i biegi długodystanowe. Wtedy dopiero uzyskujemy uniwersalność. No i to czy chcemy biegac na długie dystanse czy robić interwały powinno być dobierane na podstawie tego co chcemy osiągnąć. Bo tak jak powiedziałeś kondycja może być różnie pojmowana. Ale generalnie zadowala mnie twoja odpowiedź. Dzięki.
Zmieniony przez - Noolan w dniu 2016-05-06 15:58:43
Zmieniony przez - Noolan w dniu 2016-05-06 16:00:16
Szacuny
2508
Napisanych postów
12794
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
841471
Spoko, zgodzę się z Tobą.
Wiadomo, że pod bycie dobrym w biegach długodystansowych najlepiej ćwiczyć... biegi długodystansowe To też dlatego że człowiek biegając średnim tempem cały czas wyrabia coraz ekonomiczniejszy ruch, inaczej ustawia stope, mniej podnosi uda - wszystko, gdzie może zaoszczędzić trochę energii. Osiąga ten sam efekt (szybkość) co osobnik o bardzo dobrej wydolności, ale nie wyćwiczony specyficznie pod biegi długodystansowe, ale zużywa duuuuuuuużo mniej energii dzięki właśnie takim niuansom. I robi to instynktownie;)
Zmieniony przez - Dremor w dniu 2016-05-06 16:03:46