http://pl.wiktionary.org/wiki/Tychy
I wreszcie nazwy typu Dąbki, Kąty, Kęty, Laski, Maczki, Gołąbki, które - właśnie w zależności od lokalnej tradycji - mogą mieć w dopełniaczu albo końcówkę "-ów" (Dąbków, Kątów), albo czysty temat fleksyjny (Kęt, Lasek, Gołąbek, Maczek). Jak widać, czasem odmiana nazwy miejscowej równa się odmianie wyrazu pospolitego (Kątów - jak kątów), kiedy indziej - następuje ucieczka przed homonimią fleksyjną (skoro maczki - maczków, to Maczki - Maczek).
Na tak zarysowanym tle onomastyczno-fleksyjnym trzeba rozpatrywać spór o postaci dopełniacza nazwy rodowej Tychy, pochodzącej od imienia Tych (czyli Tychy - "osada rodu Tychów") - zdrobnienia od greckiego Tymoteusza: time - "cześć", theos - "Bóg" (najstarsze wzmianki źródłowe: 1467 Tichi, 1527 w Tyssech = w Tyszech). Miejscowa ludność i wszyscy Górnoślązacy posługiwali się zawsze połączeniem do Tychów - z końcówką "ów". Tylko tę formę znajdujemy na trzystu stronach monografii historycznej Tychy L. Musioła z 1939roku. A jak była ona powszechna i ugruntowana, świadczy i to, że urzędowa niemiecka nazwa naszej miejscowości brzmiała Tichau. Urobiono ją właśnie od dopełniacza Tychów (typowa polsko-niemiecka substytucja -ów: -au, por. np. Otmuchów - Ottmachau). Jak trafnie zauważa L. Musioł, formę Tychy Niemcy adaptowaliby w postaci Teiche.
Nie ulega zatem wątpliwości, że siła tradycji lokalnej przemawiałaby za wyłącznością połączenia do Tychów (polecam je zresztą autorom różnego typu opracowań historycznych). Od momentu jednak, gdy Tychy stały się wielkim i często przywoływanym w centralnych środkach masowego przekazu miastem, zaczęła z postacią z końcówką "-ów" rywalizować forma bezkońcówkowa Tych Na początku opozycja była wyraźna: Tychów to był dopełniacz miejscowej ludności i górnośląskich środków masowego przekazu, Tych - centralnych środków masowego przekazu i za nimi coraz większej liczby Polaków żyjących poza Górnym Śląskiem.
Dziś - za sprawą tychże centralnych środków masowego przekazu - nawet mieszkańcy Tychów Tych przeżywają gramatyczną rozterkę, l ten stan będzie nieuchronnie trwał jeszcze wiele lat, a mnie trudno doprawdy przewidywać, czy w tym wypadku raz jeszcze zwycięską siłą okaże się znane z historii przywiązanie Ślązaków do językowej tradycji, czy też ulegnie ono frekwencyjnie silniejszej formie, popartej w dodatku autorytetem ogólnopolskich mediów i słowników współczesnej polszczyzny.
Jan Miodek
Zmieniony przez - Pandarek w dniu 2014-02-08 11:42:29