trochę czasu i nakładu pracy to wymaga dlatego nie zaczęsto sobie na to pozwalam ale jak już się uda to ulala 
"Należy się uczyć na błędach, a nie załamywać ręce!" I try
Moje zmagania
http://www.sfd.pl/moCCa__dzienniczek_:_-t847822.html
Ilość wyświetleń tematu: 64518
trochę czasu i nakładu pracy to wymaga dlatego nie zaczęsto sobie na to pozwalam ale jak już się uda to ulala 
"Należy się uczyć na błędach, a nie załamywać ręce!" I try
Moje zmagania
http://www.sfd.pl/moCCa__dzienniczek_:_-t847822.html
ja ostatnio robiłam omleta i jabłko wtarłam do środka i w ten sposób usmażyłam na patelni z dodatkiem cynamonu i odżywki
wyszła taka mini szarlotka, pycha! 
http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja
- I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98
moccaplacek owsiany, który skroiłam do miski jak się usmażył i dokroiłam do niego jabłko, dodałam rodzynki i orzechy. Polałam odżywką białkową czekoladową i posypałam cynamonem i wiórkami

dokładnie żyć i nie umierać pyszności to są niesamowite 
"Sama wiedza nie wystarczy, trzeba ja jeszcze stosowac... Checi nie wystarcza, trzeba dzialac"
Mój dziennik
http://www.sfd.pl/Czarnula/Redukcja_podsum.str_39-t830749-s39.html
http://www.sfd.pl/Konkurs/Czarnula-t852671.html
i czas
- dąże kolejnym razem do 40 kg
dlatego zrobiłam 10 opierając się o ścianę, wiem to nie to... dążyć będę do większej ilości męskich.
Miłego!
"Należy się uczyć na błędach, a nie załamywać ręce!" I try
Moje zmagania
http://www.sfd.pl/moCCa__dzienniczek_:_-t847822.html
ja robię ten sam, jutro trening A 
http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja
- I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98
.
. Jak AS w rękawie!http://www.sfd.pl/Monia.W.B/dziennik/Podsumowanie_str._38-t843554-s52.html
Walk like you have three men walking behind you.
)
A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html
Życzę Ci wytrwałości w Twoim jutrzejszym treningu
po bananie to człowiek od razu dostaje powera
on ma magiczną moc
ostatnio jem je na potęgę, po każdym treningu muszę go mieć
a pomyśleć, że zawsze unikałam bo to chore nie wiadomo skąd przeświadczenie, że po nim się tyje...
ta muza, ta szybkość...
to takie dostanie w dvpę na początek tygodnia
By zapobiec ewentualnemu kompulsowi - tak chodziło mi to po głowie...
by się nawpieprzać
do miski nadprogramowo wpadły 2 średnie marchewki. Rozumiem, że je się wlicza w bilans?? bardzo je lubię i nie raz ratowały mi dvpę... nic trudno, dobrze że nie wpadło mi w rękę co innego, i nie popłynęłam dalej. W sumie w takich momentach to nie ważne co... byle słodkie i można gryźć... ale to było chyba najmniejsze zło, które mogłam wybrać...
Nie wiem co w takich momentach robić, bo przecież jem tak dużo a mimo to mnie takie chęci nachodzą... boje się
"Należy się uczyć na błędach, a nie załamywać ręce!" I try
Moje zmagania
http://www.sfd.pl/moCCa__dzienniczek_:_-t847822.html
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły