Witam serdecznie!
Ogolnie wrocilem do zdrowia, jedynie cos ostatnio sie nie wysypiam, ale to juz inna "historia".
Wczoraj niestety nie zawitalem na silowni, dlatego trening nastapil dzisiaj.
Trening:
MC - 50kg/10, 60kg/8, 70kg/8, 80kg/6, 102.5kg/5,5,5,5
Szrugsy - 80kg/12, 12, 12
Drążek - ciezar ciala/8,8,8
Uginanie ramion stojąc - 30kg/8, 8, 8
Uginanie ramion chwytem młotkowym - 10kg/8, 8, 8
Komentarze:
MC - Tak jak zakladal trening dodalem 2.5kg w glownej serii, rozgrzewka bez zmian.
Poszlo calkiem fajnie, dobrze jest znow poczuc jakies kg na plecach
Szrugsy - Dolozylem 10kg, ladnie mi sie kapturki spompowaly.
Drążek - Powtorzenia bez zmian, jednak staralem sie dosc wolno opuszczac, a szybko podciagac. Bardzo fajnie poszlo.
Uginanie ramion stojąc - Bez problemow, jest zapas, tak ma byc.
Uginanie ramion chwytem młotkowym - J/w
Zauwazyliscie pewnie (chyba

), ze nie ma wioslowania? Juz wyjasniam, wywalilem je, bo w sumie nie czuje tego cwiczenia, jedynie zabiera mi czas.
Po treningu jeszcze 4 serie cwiczen na brzuch, czyli jak po kazdym treningu.