Witam. Ważę 90kg, moje zapotrzebowanie 2400, chcę zrzucić sadło, jednocześnie nie zaniedbując treningu FBW 3 razy na tydzień (moim celem w sumie jest masa, ale nie mogę dać nadwyżki 500 kcal, bo się po prostu zaleję, jestem tego pewny, dlatego trening ten ma służyć ogólnej sprawności fizycznej, sile, większonemu spalaniu tłuszczy, zamierzam wrzucić też aeroby lub HIIT 3 razy na tydzień). Mam dwa problemy: 1. Mam zamiar stosować dietę low-carb 30%
białka (180g), natomiast nie wiem ile dać tłuszczu-węgli, waham się pomiędzy 60-10, 55-15, 50-20%całego zapotrzebowania. Ciężki wybór. 2. Jeszcze większy problem. Jaki powinien być stosunek tłuszczy nasy-jedno-wielo? 1-1-1? Z jednej strony czytałem (wykład Rona Rosendale'a), że nasycone można obniżyć, bo i tak mamy je w nadmiarze (to znaczy ja na pewno w postaci sadła), a z drugiej strony czytałem, że nasycone powinny przy diecie tłuszczowej 60% być podstawą i żródłem energii, bo przy tak wysokim udziale tłuszczy w zapotrzebowaniu (60%) i takiej relacji poszczególnych tłuszczy (1-1-1) liczba wielonienasyconych jest za duża (54g), a one są bardzo szkodliwe w takiej ilości. Już sam nie wiem co robić. Nasycone szkodliwe, wielonienasycone szkodliwe, to może jeść więcej jednonienasyconych? 1-2-1 może byłoby lepsze?