Remis z Birmingham City ...
Wczoraj, czyli w środe 28 grudnia 2005 roku odbyły się spotkania 19 kolejki Premiership. Jednym ze spotkań była potyczka Birmingham'u City z Manchesterem United, który chce za wszelką cenę dogonić liderującą Chelsea.
Faworytami byli goście, którzy mecz rozpoczęli znakomicie. Już w 5 minucie swoj kunszt strzelecki udowodnił Ruud Van Nistelrooy. Manchester po zdobyciu gola za bardzo oddalił grę co było skutkiem bramki w 18 minucie przez Claphama. W 54 minucie było 2-1 dla United. Piłkę w siatce umieścił Wayne Rooney. Wynik ten, niestety nie utrzymał się do końca, bo w 78 minucie spotkania gola zdobył Pandiani. Mecz zakończyl się remisem 2-2.
Wczoraj, czyli w środe 28 grudnia 2005 roku odbyły się spotkania 19 kolejki Premiership. Jednym ze spotkań była potyczka Birmingham'u City z Manchesterem United, który chce za wszelką cenę dogonić liderującą Chelsea.
Faworytami byli goście, którzy mecz rozpoczęli znakomicie. Już w 5 minucie swoj kunszt strzelecki udowodnił Ruud Van Nistelrooy. Manchester po zdobyciu gola za bardzo oddalił grę co było skutkiem bramki w 18 minucie przez Claphama. W 54 minucie było 2-1 dla United. Piłkę w siatce umieścił Wayne Rooney. Wynik ten, niestety nie utrzymał się do końca, bo w 78 minucie spotkania gola zdobył Pandiani. Mecz zakończyl się remisem 2-2.
Scio me nihil scire. - Sokrates
We will never die, because we are UNITED !



