plywanie to nawet pierwsza dyscyplina, ktora przyszla mi na mysl w kontekscie deficytu czarnych (nawet kiedys o tym dyskutowalem gdzies, moze z kolega Dżemora od UFC i plywania), ale akurat tam budowa ma chyba fchvj znaczenie. dlugie konczyny i tors - nie wiem, moze nie ma takich czarnych.
a jak juz sie znajdzie taki, to ma problemy z kokaina i woli sie bic.
wiadomo,ze czarni (nie liczac Afryki, gdzie z kolei nie ma za bardzo warunkow do trenowania czegokolwiek poza bieganiem - za pilka lub tak o, 50km z wioski do wioski), to jednak glownie USA, a tam murzyni graja w kosza, football amerykanski lub strzelanie sie po osiedlach. baseball jest np. popularny, ale nie wiem, czy az tak wielu czarnych gra, a hokej? jedna z top 3 dyscyplin w Stanach, a gdzie tam murzyni. chociaz moze bredze i jednak sa, ale nie sadze, zeby to byla jakas super duza ilosc. bo nie maja warunkow? odpowiedniej budowy?
nie, bo wyyebane.

kto w getcie mysli o jezdzie na lyzwach z kijem. #stereotypy #niekażdymurzyntogetto
generalnie pewnie mysla o podnoszeniu ciezarow i plywaniu tak samo jak przecietny Kowalski o szermierce. a my chociaz mamy w tej dyscyplinie jakies tam tradycje i kazdy z nas kojarzy,ze cos takiego istnieje.