Szacuny
137
Napisanych postów
3235
Wiek
38 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
92849
14 tygodni przygotowań do Orlen Warsaw Marathon za mną. Zostało 2 tygodnie (a w zasadzie już 9 dni) taperowania, więc mogę podsumować jak wyglądały cyferkowo moje przygotowania. Skupie się tylko na bieganiu.
Przez 14 tygodni wykonałem:
- 58x trening biegowy
- 773 km
- 75h 41min
W międzyczasie zrobiłem życiówkę na 10 km - 46:12 i w półmaratonie - 1:47:35.
Zestawienie tygodniowe
Zestawienie miesięczne
Zmieniony przez - tibes w dniu 2016-04-15 14:23:34
Szacuny
554
Napisanych postów
6412
Wiek
47 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
57352
O kurde, teraz zobaczyłem te sumy miesięczne, ładnie nastukałeś km-ów, a to dopiero pierwszy kwartał 2016... :) idziesz na jakiś rekord roczny czy po Orlenie pauza?
Szacuny
137
Napisanych postów
3235
Wiek
38 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
92849
Hehehe... Pewnie, aż tyle już nie będę robił. Wezmę chyba się tylko za dystanse krótsze. Muszę jakiś nowy cel znaleźć po maratonie. Boję się, że po maratonie będę planował juz następny na jesień zaczyna się ciepło robic, wiec pewnie wskocze na rower ;)
Szacuny
137
Napisanych postów
3235
Wiek
38 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
92849
16 kwiecień - sobota
Lekkie rozbieganko - 12 km BS.
17 kwiecień - niedziela
Miałem dziś biec w porze startowej, ale mnie córeczka zatrzymała. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Pobiegałem późnym popołudniem. Lekkie BNP, bez zajazdu. Na prostym odcinku jak biegnę już w transie to przy tempie maratońskim (5'27") udaję się utrzymać tętno 138-142 BPM. Jest dobrze, ale maraton zweryfikuje.
Wrócił ból w okolicach kostki, dużo mniejszy niż ostatnio. Pierwsze 2-3 km boli dość odczuwalnie, później przechodzi. Od dziś dużo rollowania.
Zmieniony przez - tibes w dniu 2016-04-18 15:23:35
Szacuny
137
Napisanych postów
3235
Wiek
38 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
92849
18 kwiecień - poniedziałek
Dzień "-6" do startu. Rozpoczynam pierwszą faze ładowania, czyli wypłukujemy glikogen. Staram się jeść minimum węgli. Kalorie uzupełniam tłuszczami, aby wyjść mniej wiecej na 0.
Z rana się zważyłem. Będę robił to codziennie, aby pokazać jak zachowuje sie waga. Na liczniku 91,4 kg.
Dzisiaj siłownia. Nóg już nie ćwiczę. Bez spinki, na luzie. W drążku wreszcie progress !!
Szacuny
137
Napisanych postów
3235
Wiek
38 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
92849
19 kwiecień – wtorek
Dzień „-5” do maratonu. Z rana ważenie. Ubyło tylko 0,2 kg, szczerze mówiąc myślałem, że spadnie więcej. Do jutra pewnie więcej wody zleci.
Dzisiaj leciutki trening. 10 km biegu spokojnego, w tym 10 przebieżek. Biegłem po 20, więc już prawie 48h bez węgli. Dziwnie się biegło na początku, potem się wkręciłem i leciutko szło. Dzisiaj cały dzień na przemian słońce z deszczem. Wieczorem na niebie fantastyczne widoki, do tego ciemno, mocny wiatr – klimacik był Kostka ledwo odczuwalna, biegnie się lekko, na maraton powinienem być wypoczęty i świeży.
Poniżej rozpiska z dzisiejszej diety + przykładowe posiłki. Karkówka z warzywami i deser truskawki + śmietanka 30%. Jajecznica z boczkiem, salami, papryką i pieczarkami.
Obmyślam plan odżywania na trasie. Na ostatnim maratonie miałem 3 żele i było za mało. Teraz zastanawiam się nad 5, w razie czego jednego nie użyję. Izotoników nie będę pił, bananów, kostek cukru też nie. Tylko żele i woda. Jakie są wasze opinie?
Zmieniony przez - tibes w dniu 2016-04-20 19:00:33