Bziu - chwilowo problem zniknął, ale pasowało by się wybrać do fizjo.., no i nawet u Ciebie robiłam ostatnio wywiad na temat rollowania, ale tak mi cały czas schodzi, dopiero jak boli, to się zaczynam ogarniać
Eve-powiedziałabym że góry to u mnie nawet nie dodatek, ale często są na pierwszym miejscu

Ostatnio ciężko mi pogodzić wszystko, jak po treningu nóg na drugi dzień lecę w góry, to

ale tak czy tak warto
16.10.2014
TRENING NOGI 4x15
1. Aero
30min. biegu w terenie
2a. Wyciskanie suwnicy
100kg - 115kg - 120kg - 120kg
1x: 120kg - 120kg - 110kg - 110kg
3x: 100kg - 100kg - 100kg - 100kg
1x: 85kg - 85kg - 85kg - 85kg
2x: 75kg - 85kg - 85kg - 85kg
1x: 75kg - 75kg - 75kg -75kg
2b. Prostowanie nóg
"7" - "7" - "7" - "7"
7x: "7" - "7" - "7" - "7"
1x: "6" - "6" - "6" - "6"
2c. Uginanie nóg
"5" - "5" - "5" - "5"
6x: "5" - "5" - "5" - "5"
2x: "4" - "4" - "4" - "4"
3a. Wypady
6,5kg - 6,5kg - 6,5kg - 6,5kg
8x: 5kg - 5kg - 5kg - 5kg
3b. Przysiad z wyskokiem
cc - cc - cc - cc
8x: cc - cc - cc - cc
4a. Wypady chodzone
5kg - 5kg - 5kg - 5kg
8x: 5kg - 5kg - 5kg - 5kg
4b. RDL
45kg - 45kg - 45kg - 45kg
1x: 43kg - 43kg - 43kg - 43kg
5x: 40kg - 40kg - 40kg - 40kg
1x: 38kg - 38kg - 38kg - 38kg
1x: 33kg - 33kg - 33kg - 33kg
5a. Odwrotne wypady
5kg - 5kg - 5kg - 5kg
8x: 5kg - 5kg - 5kg - 5kg
5b. Wejście na stopień
4kg - 4kg - 4kg - 4kg
8x: 4kg - 4kg - 4kg - 4kg
Pojawiły się prognozy, że już w sobotę może być słonecznie (góry), więc w razie czego przerzuciłam
trening nóg na czwartek (w miejsce: plecy+klatka). W sobotę jednak ma jeszcze padać, ale zamiana była dobrym pomysłem. Plecy i klatka zaraz bo barkach i ramionach to nie było dobre rozwiązanie. No i jeszcze jeden duży plus - kolejny trening nóg dopiero w poniedziałek
1. Spokojny bieg, tym bardziej, że sił mało, łydki jakieś spięte, ciężko na podbiegach, kolano na szczęście ok.
2. Na suwnicy założone było 100kg - znów potraktowałam jako znak, żeby nie szaleć od początku. Później stopniowo zwiększałam, po dyskomforcie w lewym kolanie zero śladu, tylko takie ogólne "zmęczenie" obu. Wydaje mi się, że siłowe ćwiczenia nie są tu problemem, tylko właśnie najbardziej tym kolanom szkodzi schodzenie/zbieganie w terenie.
3. W końcu się przełamałam i dołożyłam - zamiast hantelek 5kg wzięłam 6,5kg - przez to 3a stało się porównywalnie trudne z 4a, już nie odliczałam tak na spokojnie do 15, ostatnie powtórzenia wymagały dużo większego zaangażowania.
4. RDL 45kg - chyba na tym poziomie na razie zostanę, w połączeniu z wypadami chodzonymi znów takie tętno, że serce mi chciało wyskoczyć.
5. Mimo, że na końcu, to jednak wypady odwrotne najmniej mnie zmęczyły. Wejścia na stopień dłużyły się strasznie, pracowałam nad poprawą czasu całego treningu, a z drugiej strony nie chciałam tego ćwiczenia odbębnić i skupiałam się, żeby technicznie było jak najlepiej.
Zapowiadała się powtórka z dnia poprzedniego-jakiś spadek energii, zrobienie treningu nóg to już w ogóle wyzwanie. Pomogła przedtreningówka - jakoś postawiła mnie na nogi, zniknęło zmęczenie po całym dniu - treningi robię późnym popołudniem/wieczorem, wstaję po 6 rano...No a na treningu nie dość że w niektórych ćwiczeniach dołożyłam obciążenie to udało mi się go zrobić w jak do tej pory najkrótszym czasie - 1 godz 4 min

Planowałam iść tym planem 4 tygodnie, ale po 4 tygodniach stwierdziłam, że jeszcze dam radę go kontynuować. Nia stawiam sobie tu limitu czasowego-może będą to 2 tygodnie, może i 4, to na bieżąco wyjdzie, ile sił starczy i kiedy stwierdzę, że więcej nie dam rady.
Do suplementacji dołączę za to Loader i kofeinę UNS - biorę udział w teście tych produktów, relacje pojawiać się będą także tu

:
https://www.sfd.pl/[TEST]_Loader_+_kofeina__ventura-t1046757.html
DIETA
+/- 120/70/160
1. whey czekoladowy, grejpfrut, pieczona dynia
2. schab pieczony z warzywami (brokuł, papryka, pomidor)
3. jajko sadzone, kalarepki, marchewka, migdały
4. schab pieczony z ziemniakami i kalafiorem+benecol
+ tran, magnez, wapń, psyllium husk, wit.C, Merz Special, ZMA, HGH Night, Loader