T.Pabiniakteraz to juz nie musisz pisac tego ze dietka trzymana jezeli podchodzisz do tego powaznie a ja widze ze tak to do debiutow napewno sie to nie zmieni
Dietę od jakiegoś czasu trzymam stałą( bez zamienników) i jem codziennie to samo, nie widzę sensu robienia rozpisek diety. Dla nie których to katorga - trzymanie diety. Ja nie potrafiłabym żyć bez niej :lol: Najpierw my tworzymy nasze nawyki, potem one tworzą nas, nie jestem żadną sezonówą, która trzyma dietę tylko np. na redukcji, a po uzyskaniu celu olewam i jem co chce. Trzymam ją... bo nie wyobrażam sobie bezmyślnego otwierania lodówki co godzinę i patrzenia co tam mogę wyszperać %) Jestem pewna, że nawet po zawodach, czy nie w sezonie, czy masie ( czy jakie tam inne wymówki można jeszcze wymyślać) zawsze będę trzymała się diety, a na pewno zdrowego żywienia ^_^ Na szczęście nie mam "pociągu" do fast foodów, a jak jakieś już mam zachcianki, to są raczej dietetycznie przygotowane ;)
Suplementacja:
HiTec BCAA Powder rano 12g podczas treningu 12g
HiAnabol Protein rano 30g, po treningu 30g
HiTec Vitamin A-Z 2 kapsy rano
HiTec ZMA 2 kapsy przed snem
HiTec VasoFusion 30 min przed treningiem 10 kapsów
HiTec ThermoFusion 2 kapsy przed 2 posiłkiem, 2 kapsy przed 3 posiłkiem
Trening:
Plecy
Ławeczka rzymska poziom
Ławeczka rzymska skos 45
Klamra górnego wyciągu do brzucha
Klamra dolnego wyciągu do brzucha
Klamra jednorącz górny wyciąg
Szrugsy w nachyleniu
Triceps
Pompki odwrotne
Francuskie siedząc
Dropsety na górnym wyciągu
Wpiska trochę późno, ale to tylko chwilowe oderwanie od nauki, wracam dalej.
Trening udany, bardzo udany

Malutko ludzi, bo poszłam trochę później - mogłoby tak być zawsze

Trochę pomagałam na siłowni dwóm dziewczyną, które były "nowe" i poprosiły mnie o rady, bo widziały, że jestem troszkę lepiej obeznana, dlatego trening ciut się wydłużył. Mam nadzieje, że je zobaczę na następnym treningu, rzekomo w piątek :w00t: Ogólnie to rzadko, a wręcz prawie w ogóle dziewczyny nie chodzą do mnie na siłownie - a jak chodzą to tylko z sekcji lekkoatletyki, albo short truck. Takie, żeby przyjść i same z siebie poćwiczyć - dawno nie widziałam - prócz tych dzisiaj. Dlatego też pomogłam im trochę i zmotywowałam do roboty
Ogólnie siłownie są coraz rzadziej odwiedzane przez kobitki ( piszę o siłowniach, gdzie jest samo żeliwo, a nie o fitness clubach

), mam tylko jedną koleżankę, która też trenuje żelastwem, ale przeważnie w domu. Tak to cała reszta to tylko ćwiczą z Chodakowską

Nie wiem co jest złego w siłowni, że tak obsesyjnie dziewczyny się boją ciężarów
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Kasia Ch. w dniu 2014-01-15 23:53:16