A ja wracam w nocy z pracy a tam cała blacha sernika od babuni:).... pół blachy więc wleciało:) rano drugie pół:) i na trening - plecy, barki bicek i brzuch.......okej pół blachy sernika przed treningiem to kiepski pomysł:( nie miałem mocy dokończyć treningu...proteinek tez nie dałem rady wcisnąć....dziś już nic nie dam rady wcisnąć chyba:( ale za to miecho się fajnie glikogenem wypełniło:D idę spać...
Zmieniony przez - aklord w dniu 2013-08-14 14:51:07
Zmieniony przez - aklord w dniu 2013-08-14 14:51:07
IF, pierwsze starcie: http://www.sfd.pl/[BLOG]aklord/Szybka_redukcja,_pierwszy_IF:_-t1001365.html
cały czas myślę, gdzie iść na szame na miasto...