SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

UWAGA!!!-Ocena jakości odżywek wysokobiałkowych na rynku polskim

temat działu:

NUTRIFARM&OLIMP

słowa kluczowe: , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 233204

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 30 Napisanych postów 7497 Wiek 41 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 122808
J/w i jak na razie jest to strzał w stopę, bo okazuje się że nie ma znaczącej różnicy w budowie masy mięśniowej u stosujących, dla przykładu, drogie białko Olimpa, jak i 2,5x raza tańszy wpc megabola, ostrowii, czy łowickie.

Nikt do tej pory nie pokazał badań, że u stosujących białko z alfa-la nastapił znącznie większy wzrost masy mięśniowej w porównaniu z grupą kontrolną stosującą wpc bez tej frakcji. Dopóki nie będzie takich jednoznacznych badań - wnioski dla średnio zorientowanego konsumenta są jasne.


Zmieniony przez - PakerZbreslau w dniu 2013-07-15 10:19:58

"Ty mi tu chłopczyku nie rób reklamy, bo w marketingu nie siedzisz tak głęboko jak w mięśniach"

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 28 Napisanych postów 3987 Wiek 44 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 19056
według Pana Ambroziaka Pan Kaczak jak i Olimp ma rację w swoich tezach, nie potwierdzonych naukowo, a każdy inny naukowiec nawet z wyższym tytułem naukowym jest w błędzie... dziwne... wszyscy są w błędzie tylko olimp ma rację...

zatem zapraszam kolegów z Olimpa do lektury 3 części Fałszowane odżywki białkowe?

recenzja Prof. dr hab. inż. Stanisław Mleko

Pisząc o jakości odżywek należy pamiętać o prawidłowej interpretacji otrzymanych wyników i unikaniu błędów przy ich podawaniu. Częstym błędem jest mylne określanie zawartości białka, poszczególnych rodzajów stosowanych białek lub profilu aminokwasowego. Podając te wielkości należy równocześnie zaznaczać czy dotyczą one zawartości w odżywce, w suchej masie odżywki czy też w czystym białku.

Często spotykamy na przykład napis na opakowaniu: "100% białek serwatkowych". Oczywiście producent ma na myśli to, że wszystkie białka zastosowane w odżywce to białka serwatkowe, natomiast ich faktyczna zawartość jest oczywiście niższa i może na przykład wynosić 70%.
Podobnie podając aminogram można określać zawartość poszczególnych aminokwasów tak jakby odżywka zawierała 100% białka. Można również podawać (i to jest bardziej uczciwe i wygodne w stosunku do konsumenta) faktyczną zawartość poszczególnych aminokwasów w odżywce. Jest to lepszy sposób, gdyż konsument odważając na przykład 100 g odżywki momentalnie wie, że w tej porcji jest taka a nie inna ilość danego aminokwasu.
Porównywanie profilu aminokwasowego przedstawionego w ten sposób z jakimś idealnym profilem określonym dla 100% białka jest błędem. Zawsze odnoszenie się do realnych zawartości poszczególnych aminokwasów w odżywce da niższe wartości niż w przypadku profilu 100% białka.
I w ten sposób błędnie można oskarżać producenta, iż jego odżywka jest zafałszowana, gdyż profil aminokwasowy odbiega od zawartości aminokwasów w 100% białku. Zresztą nawet jeżeli producent odnosiłby zawartość aminokwasów w stosunku do 100% białka, to prawdopodobnie poszczególne wartości różniły by się nieco za każdym razem. Każdy z producentów odżywek białkowych w Polsce korzysta z komponentów białkowych których sam nie produkuje. Jego praca polega na komponowaniu składników a nie produkowaniu ich. Nie ma więc wpływu na dokładny udział frakcji białkowych w swoich komponentach. W przypadku koncentratów i izolatów białek serwatkowych, które są podstawowym surowcem do "produkcji" odżywek, w ich skład wchodzą najczęściej nie tylko białka serwatkowe, czyli: -laktoglobulina, -laktoalbumina, albumina surowicy krwi i
immunoglobuliny (wymieniając tylko najważniejsze).

Koncentraty i izolaty białek serwatkowych są otrzymywane w tzw. procesach membranowych. Wydzielanie poszczególnych białek zależy od tego jaką wielkość porów zastosujemy i jakie białka przejdą przez nie a jakie zostaną zatrzymane. Serwatka, która jest surowcem do produkcji tych preparatów jest naturalnym produktem odpadowym przy produkcji serów.
W przypadku serów podpuszczkowych popularnie nazywanych "żółtymi" mamy do czynienia z tzw. serwatką słodką, natomiast w przypadku serów kwasowych czyli twarogów popularnie zwanych serami białymi, taka serwatka nazywa się serwatką kwaśną. W obydwu przypadkach serwatka różni się składem. Poza białkami serwatkowymi serwatka słodka zawiera tzw. glikomakropetyd i różną ilość kazeiny w postaci rozpylonych miceli kazeinowych.
Tak więc w koncentratach lub izolatach otrzymywanych w procesach ultrafiltracji, mikrofiltracji, nanofiltracji czy odwroconej osmozy, możemy się spodziewać występowania glikomakropeptydu (pochodnej kazeiny) i/lub kazeiny. Zawartość miceli kazeinowych w koncentratach białek serwatkowych może dochodzić nawet do 30% w stosunku do całości białka. Odwrotnie, w odżywkach białkowych będących tzw. kazeiną micelarną (micellar casein) z pewnością część białek będą stanowiły białka serwatkowe, których zawartość może dochodzić nawet do 30% w stosunku do całkowitej ilości białka.
Nie jest to żadne zafałszowanie odżywki. Jest to naturalny proces polegający na tym, iż część białek przechodzi po prostu przez pory o takiej samej wielkości.
Śmiem twierdzić, że nie ma w Polsce firmy która może gwarantować że w jej odżywce białkowej uważanej za czyste białka serwatkowe nie ma kazeiny i odwrotnie: w odżywce będącej „czystą” kazeiną micelarną nie ma białek serwatkowych. Taka firma musiałaby sama poddawać izolaty białkowe dalszemu procesowi frakcjonowania białek. Byłoby to nieopłacalne i bezsensowne.
Z żywieniowego punktu widzenia to nawet lepiej jeżeli preparaty białek serwatkowych zawierają naturalną domieszkę kazeiny, a kazeina naturalną domieszkę białek serwatkowych.
Tak więc jakakolwiek krytyka takich domieszek jest bez sensu, gdyż żaden polski producent białkowych odżywek nie może gwarantować, że jego odżywki nie zawierają domieszek innych białek niż podawane na opakowaniu, gdyż nie ma wpływu na proces produkcji samych koncentratów lub izolatów, które są podstawowym komponentem do ich "produkcji"
czyli tak na prawdę mieszania z innymi składnikami, substancjami smakowo-zapachowymi, lecytyną, witaminami, mikroelementami itd.

Oskarżanie więc jednych "producentów" białkowych odżywek przez innych „producentów” jest nieuczciwe, gdyż jestem przekonany iż ci krytykujący „producenci” mają dokładnie takie same, albo bardzo podobne komponenty w postaci koncentratów i izolatów.

Analizując skład białkowy odżywek stosuje się różne metody analityczne. Najważniejsze jest posiadanie dużego doświadczenia w interpretacji otrzymanych wyników.
Urządzenie analityczne nie podaje jakie białka znajdują się w badanym preparacie a jedynie określa ich pewne parametry takie jak masa cząsteczkowa czy punkt izoelektryczny.
Następnie na podstawie pewnych baz danych przyporządkowuje się określone masy cząsteczkowe poszczególnym białkom.
Po pierwsze bazy danych często zawierają nieścisłe dane, po drugie białka występują często w postaci połączonych między sobą cząsteczek lub cząsteczki białek są połączone z cząsteczkami innych substancji. Na przykład podstawowe białko serwatkowe - -laktoglobulina naturalnie występuje w postaci dimerów, czyli połączenia dwóch cząsteczek. Masa cząsteczkowa takiego białka będzie wobec tego dwa razy większa. W zależności od tego jaki rodzaj analizy się zastosuje, warunki analizy albo spowodują dysocjację dimerów na dwa monomery, lub będziemy analizować to białko w postaci natywnych dimerów.
Generalnie można bardzo skrzywdzić producenta odżywek sugerując, iż jego odżywka zawiera niepełny komplet białek serwatkowych. Często zarzuca się to, iż preparaty nie zawierają -laktoalbuminy. Ze względu na to, iż dwa najczęściej występujące białka serwatkowe: -laktoglobulina i -laktoalbumina mają podobne masy cząsteczkowe (odpowiednio 18,4 kDa i 14,2 kDa) na obrazie żelu elektroforetycznego w okolicy kilkunastu kilodaltonów otrzymuje się rozmytą plamę. Twierdzenie, że masa cząsteczkowa odczytana z elektroforegramu jako 15 kDa oznacza -laktoglobulinę (masa cząsteczkowa 18,4 kDa) a nie -laktoalbuminę (o bardziej zbliżonej masie cząsteczkowej 14,2 kDa) nie jest uzasadnione naukowo i oznacza po prostu manipulowanie danymi. Zresztą znowu, na czym miałoby polegać domniemane "zafałszowanie"? Producent odżywki wykorzystuje do jej komponowania jakiegoś izolatu lub koncentratu i nie ma wpływu na to, że zawiera ona nieco mniejszą
lub większą zawartość -laktoalbuminy lub innych białek serwatkowych. To wszystko zależy od tego jakie techniki membranowe były stosowane przy separacji białka z serwatki. Czasami celowo wyizolowuje się -laktoalbuminę z mieszaniny z innymi białkami serwatkowymi, w celu późniejszego użycia preparatów czystej -laktoalbuminy, lub wzbogaconych w nią, do produkcji odżywek dla dzieci.
Poza tym profil aminokwasowy poszczególnych białek serwatkowych, a w szczególności zawartość aminokwasów egzogennych są podobne, a więc nie ma o co "rozdzierać szat".
Ścisłe porównywanie profilów aminokwasowych, mając na względzie również aminokwasy endogenne, nie ma również większego sensu, jako że ludzi organizm posiada zdolność do przenoszenia grup funkcyjnych aminokwasów. Jeżeli do syntezy białek mięśni potrzebny jest jakiś aminokwas endogenny, to organizm z łatwością wytworzy go sobie z innego lub kilku innych aminokwasów. W odniesieniu do wszystkich aminokwasów nie ma czegoś takiego jak idealny profil aminokwasowy. Jeżeli na przykład poza białkami serwatkowymi spożywacie inne białka, na przykład roślinne występujące w warzywach (zwłaszcza warzywa strączkowe czy ziemniaki) to organizm będzie chętnie korzystał również z aminokwasów zawartych w tych produktach i używał aminokwasów z białek serwatkowych w celu suplementowania niepełnego składu aminokwasowego białek roślinnych w stosunku do białek zwierzęcych.

Reasumując pragnę stwierdzić, iż na całym świecie zdarzają się przypadki fałszowania żywności czy odżywek. Producenci w celu maksymalizacji swoich zysków używają tańszych komponentów lub, tak jak ma to miejsce w przypadku przemysłu mięsnego czy mleczarskiego, robią wszystko aby uzyskać atrakcyjną teksturę swojego produktu z jak najmniejszym „wsadem” białkowym przy użyciu polisacharydowych lub żelatynowych substancji zagęszczająco-żelujących. Każdy producent żywności wie, że powinien sprzedawać w swoich produktach jak najwięcej wody i powietrza. Wiąże się więc wodę w szynce tak, że zawartość białka wynosi poniżej 10%, a zagęszcza jogurt tak, że przy wspaniałej konsystencji zawartość białka jest niższa niż w zwykłym mleku. Należy jednak pamiętać o tym, że konsumenci szynki i jogurtu nie zwracają zazwyczaj uwagi na to ile jest tam białka, natomiast
kulturyści to chyba najbardziej świadoma pod względem wiedzy żywieniowej grupa społeczna.

Fałszowanie więc odżywek białkowych miałoby dość „krótkie nogi” i producenci o tym wiedzą. Proponuje zakończyć „wojnę polsko-polską” w kwestii „fałszowania” odżywek białkowych. Analizujmy te odżywki, ale zwracajmy uwagę na interpretację i prezentacje wyników, aby nikogo nie krzywdzić.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52131 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Ale co to za argument "jestem przekonany, że krytykanci sypią do białek to samo, co my"? Krytykanci mnie nie obchodzą, kupując produkt danej firmy, która deklaruje, że sprzedaje mi, dajmy na to, izolat białek serwatkowych o zawartości białka 80% ufam firmie, której produkt kupiłem, inne firmy mnie nie obchodzą. Zawartość kazeiny poprawia nawet jakość serwatki, no przepraszam bardzo, chcąc kupić serwatkę wybieram serwatkę, chcąc kupić kazeinę wybieram kazeinę, mogę kupić oba i zmieszać ze sobą w żądanej proporcji, co nie zmienia faktu, że oczekuję od zakupionych produktów czegoś innego. Jak kupuję czarnego Ardbega to mam prawo się zirytować, jeśli okazałoby się, że dolewają tam czarnego Walkera, prawda? Argumentacji na zasadzie "robimy do bani ale konkurencja na pewno także" dziękuję, przykro mi, miałem lepsze zdanie o was.

Panie Sławku - prosze o potwierdzenie, czy artykuł o wpływie alfa laktoglobuliny z mleczną drogą w tytule to był ten artykuł, który znalazłem i do którego się ustosunkowałem, czy jakiś inny.

No i czekam na szumnie zapowiadane badania o alfa laktoglobulinie, przeprowadzone w sposób odpowiedni(na ludziach, grupy badawcze spożywające białko bez alfa laktoglobuliny i z, odpowiednio długi czas badania, podobny poziom wytrenowania podmiotów testowych, brak suplementacji/saa).
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 412 Wiek 43 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 4897
tłumaczenie HT bez zmian. Marketing tej firmy "leży' i kwiczy.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52131 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Marketing tej firmy widać sprawdzał się w przypadku większości ludzi, niestety w końcu trafili na osoby, które nie muszą zwracać państwu pieniędzy za edukację bo umieja czytać ze zrozumieniem, no i niestety linia obrony oparta o agresywny ton "poparty" pseudonaukowymi artykułami niby wyjaśniającymi problem okazała się nieskuteczna.
...
Napisał(a)
ambroziak Farmakolog
Ekspert
Szacuny 133 Napisanych postów 9767 Wiek 5 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 23580
piotrek kaczka wyslal odpowiedź na artykul dr przychodzenia do activlabu, wraz ze zgoda na jej upublicznienie. dlaczego activlab jej nie upublicznil...? To juz pytanie do kolegow z activlabu.

Natomiast nie sadze, aby ktos chcial odnosic sie do tekstow panow z uniwersytetu przyrodniczego, bo one probuja jedynie usprawiedliwic mankamenty produktow, a nie polemizuja z metodyka badawcza.


Mawashi i achemic, nie zaglebialem sie we wlasciwosci poszczegolnych frakcji bialek serwatkowych, ale podziel@@am wasze zdanie, ze kwestia alfa la powinna zostac dokladnie wyjasniona. Wbrew bowiem przekonaniu profesora mlek, w wiekszosci badanych odzywek serwatkowych (np. Oferowanych przez sądu

S. Ambroziak

...
Napisał(a)
ambroziak Farmakolog
Ekspert
Szacuny 133 Napisanych postów 9767 Wiek 5 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 23580
pisze telefonem, stad te problemy

kontynujac: np. W odzywkach serwatkowych sfd nie bylo kazeiny, wiec widac, ze nie jet to zjawisko powszechne i normalne, jak sugeruje profesor mleko.

Jakieby nie bylo znaczenie alfa la dla ksztaltowania kulturystycznej formy (w badaniach na ludziach obnizala np poziom kortyzolu), fakt pozostaje faktem, ze jej nie ma w niektorych odzywkach serwatkowych, a ten brak pozwala obnizyc cene produktu.

S. Ambroziak

...
Napisał(a)
ambroziak Farmakolog
Ekspert
Szacuny 133 Napisanych postów 9767 Wiek 5 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 23580
konsument powinien miec pęlna swiadomosc: kupuje produkt tanszy, ale niepelnowartosciowy.

S. Ambroziak

...
Napisał(a)
Dibo22 V-Mistrz SFD
Znawca
Szacuny 30 Napisanych postów 4505 Wiek 43 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 71909
czytając ogólny opis działania alfa laktoalbuminy (w przeciwieństwie do beta laktoglobuliny jest przebadana chyba na wszystkie możliwe sposoby), na pewno lepiej jak jest w odżywce niż jak jej nie ma ale dobrze by było zobaczyć badanie, które ukazuje faktyczny wpływ takiej suplementacji na osoby trenujące. Wątpie żeby ktokolwiek robił takie badanie, choć Pan Kaczka chwlił się kilka stron wcześniej, że coś na ten temat znalazł. Czy macie w planie przedstawić badania swojego wpc? Myślę że gdyby coś z nim było nie tak to już dawno konkurencja by to pokazała, jednak fajnie by było widzieć podział poszczególnych frakcji białek u Was.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 114 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 3766
A ja mam pytanie, czy w kolejnych numerach PB będą prezentowanie jeszcze jakieś wyniki badań? Może niekoniecznie odżywek białkowych, ale np. aminokwasów?

Insolence - Project Konflict

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

STEFAN HAVLIK – PRZYSZŁOŚĆ KULTURYSTYKI

Następny temat

Trening 5x5 Bill Starr ilość serii zasadniczych - do Binia

electro
Polecane artykuły