realyanek - Martwią mnie tylko te wzdęcia - na high carb bywało nieraz tak, że gazowało mnie co kilka minut. Nie muszę chyba pisać, jakie to problematyczne w towarzystwie albo na siłowni.
Ryż nie powoduje wzdęć? Masz chyba na myśli biały albo parboiled? Co do warzyw, to może rozwiązaniem byłoby ich wcześniejsze podgotowanie na parze przed spożyciem? - ryż paraboiled i basmati powinny być OK, podobnie ziemniaki. Gotowanie warzyw również jest dobrym sposobem.
Co do proporcji: docelowo zmniejsz ilość tłuszczu do 1g na kg masy ciała bazując na jednonienasyconcyh kwasach tłuszczowych, białko utrzymaj w przedziale 2 - 2,5g łącznie ze wszystkich źródeł, resztę zapotrzebowania niech stanowią węglowodany, przy czym zupełnie wyeliminuj zboża takie jak pszenica, żyto, owies, jęczmień.Największą ilość węgli koncentruj w okolicach treningu.
Licz się z tym, że poprzez zwiększenie objętości pokarmu konieczne dla utrzymania kaloryczności (100kcal z węgli zajmuje przynajmniej dwa razy więcje miejsca niż 100kcal z tłuszczu).
Jeśli obawiasz się przejścia z T na WW, możesz zrobić to stopniowo, okresowo zwiększając spożycie protein do ok 3g na kg masy ciała kosztem spożywanych tłuszczy.
Ryż nie powoduje wzdęć? Masz chyba na myśli biały albo parboiled? Co do warzyw, to może rozwiązaniem byłoby ich wcześniejsze podgotowanie na parze przed spożyciem? - ryż paraboiled i basmati powinny być OK, podobnie ziemniaki. Gotowanie warzyw również jest dobrym sposobem.
Co do proporcji: docelowo zmniejsz ilość tłuszczu do 1g na kg masy ciała bazując na jednonienasyconcyh kwasach tłuszczowych, białko utrzymaj w przedziale 2 - 2,5g łącznie ze wszystkich źródeł, resztę zapotrzebowania niech stanowią węglowodany, przy czym zupełnie wyeliminuj zboża takie jak pszenica, żyto, owies, jęczmień.Największą ilość węgli koncentruj w okolicach treningu.
Licz się z tym, że poprzez zwiększenie objętości pokarmu konieczne dla utrzymania kaloryczności (100kcal z węgli zajmuje przynajmniej dwa razy więcje miejsca niż 100kcal z tłuszczu).
Jeśli obawiasz się przejścia z T na WW, możesz zrobić to stopniowo, okresowo zwiększając spożycie protein do ok 3g na kg masy ciała kosztem spożywanych tłuszczy.