Dzisiejszy dzień
Dieta
1. Śniadanie - placki twarogowe z orzechami
2. Drugie śniadanie - placki twarogowe z orzechami (trochę mi z rana zostało, a wyszły mi dobre, więc wciągnąłem)
3. Obiad - wołowina z ryżem pełnoziarnistym, pomidorami i sosem myśliwskim (NMSP, mam już dość suchego żarcia
, czasem muszę wciągnąć coś z sosem)
4. Po treningu WPC+carbo
5. Miał być twaróg, ale zupełnie nie chce mi się jeść, więc chyba sobie odpuszczę, wypiłem tylko kielon oleju lnianego.
Trening
Dzisiaj sobie pobiegałem. Na HIITa było trochę za ślisko, a nie miałem ochoty narażać się na kontuzje, więc zrobiłem aero. 10km w czasie 1h. Wróciłem trochę zmęczony i mokry, bo śnieg padał momentami dość gęsto.
Wrażenia
Ostatnio w dziale odchudzanie pojawił się temat, w którym część forumowiczów twierdzi, że bieganie zimą jest szkodliwe. Ja twierdzę inaczej. Czuję się doskonale biegając w takiej pogodzie. BTW, cały dzisiejszy dzień czuję wczorajszy trening. Męczą mnie zakwasy i ogólnie czuję zmęczenie.
Jutro przerwa.
Dieta
1. Śniadanie - placki twarogowe z orzechami
2. Drugie śniadanie - placki twarogowe z orzechami (trochę mi z rana zostało, a wyszły mi dobre, więc wciągnąłem)
3. Obiad - wołowina z ryżem pełnoziarnistym, pomidorami i sosem myśliwskim (NMSP, mam już dość suchego żarcia
, czasem muszę wciągnąć coś z sosem)
4. Po treningu WPC+carbo
5. Miał być twaróg, ale zupełnie nie chce mi się jeść, więc chyba sobie odpuszczę, wypiłem tylko kielon oleju lnianego.
Trening
Dzisiaj sobie pobiegałem. Na HIITa było trochę za ślisko, a nie miałem ochoty narażać się na kontuzje, więc zrobiłem aero. 10km w czasie 1h. Wróciłem trochę zmęczony i mokry, bo śnieg padał momentami dość gęsto.
Wrażenia
Ostatnio w dziale odchudzanie pojawił się temat, w którym część forumowiczów twierdzi, że bieganie zimą jest szkodliwe. Ja twierdzę inaczej. Czuję się doskonale biegając w takiej pogodzie. BTW, cały dzisiejszy dzień czuję wczorajszy trening. Męczą mnie zakwasy i ogólnie czuję zmęczenie.
Jutro przerwa.

, to lekki chlodek