jeśli szło dość łatwo to postaraj się na następnym treningu dołożyć , ale nie szalej i dodaj namniej ile możesz - jak ja na taką niczego sobie siłkę chodziłem to najmniejsze były zaciski po 0,75 kg , a na takiej gorszej to krążki po 1,25 kg , na nasępnym treningu dodaj namniejsze , i gdy znów będzie za lekko to na kolejnym treningu znów dodaj , ale nie staraj się na chama dopasować tak na styk żeby było tyle i tyle powtórzeń tylko ak jest za lekko to zrób z tym cały trening a dopiero na następnym dodaj , itd.
jeśli natomiast jest zbyt ciężko to spróbuj odjąć jakieś 5 kg od tego co teraz robiłeś i z nim zrób , tym razem powinno być już lżej , jeśli zacznie się robić na kolejnym już naprawdę lekko , to na kolejnym dodaj wagi ale tak jak powiedziałem , najmniejsze skoki jakie są możliwe u ciebie na siłce
wiesz może się też tak okazać że będziesz miał tak jak ja przy treningu który opisuje ten temat - że na początku jak zaczynałem to cięzar był prawie śmieszny , i tak jak zalecali robiłem minimalne skoki z treningu na trening , a w między czasie oganizm sie spokojnie adaptował do tych małych skoków obciążenia , dlatego mimo wzrostu obciążenia wciąż było lekko , no i po któryms tam treningu zauważyłem że bez problemu robię 10 serii po 5 powtórzeń obciążeniem które jescze miesiąc temu uważałem za swój max , małe kroczki , i pamiętaj że lepiej jest zrobić trening i wyjść z niego rześkim uważając że był za lekki , niż zje.ba.ć się do końca - to robi więcej szkód niż możesz sobie wyobrazić - dlatego jestem przeciwny piramidom i progresji kulturystycznej
to jak sepuku
narqua