Cały czas nie moge dojść do siebie po chorobie. Dorzucilem mój standardowy trening środowy oraz w czwartek dorzuciłem trening bez martwego więc można powiedzieć, że zrobiłem 4,5 treningu zamiast standardowych 6.
-=Wtorek=-
BP (Paused)
20kg x10
40kg x8
50kg x6
60kg x5
70kg x4
80kg x3
90kg x2
97.5kg x1
102.5kg x1 @7.5
95kg 3x3 @7-7.5-8.5
UPUP
68kg x8
95kg 3x8 @6.5-7-7.5
Cable lat raise
18kg 2x12 @6.5-7
16kg x12 @6.5
Chest supp. row
70kg 3x8 @6-6.5-7
Hanging leg raise
+12kg 3x6 @6-7-8
-=Środa=-
SQT
20kg x10
50kg x8
65kg x6
80kg x4
90kg x3
100kg x2
110kg x1
120kg x1 @7
110kg 3x3 @6.5-7-8
DB SP
18kg x8
24kg x13 @8.5
22kg x13 @7.5
Leg press (pas)
50kg x8
100kg x5
120kg x4
135kg 3x10 @6.5-7-8
Calf raise
+40kg 3x9 @6.5-7-8
-=Czwartek=-
BP
20kg x10
40kg x8
50kg x6
60kg x5
70kg x4
80kg x3
90kg x3
97.5kg x3 @8.5
87.5kg 3x6 @7-7.5-8
Leg curl
3x13 110lb @7-8-9.5
Cable Curl
25kg 3x15 @6.5-7.5-8.5
-=Piątek=-
SQT
20kg x10
50kg x8
65kg x6
80kg x4
95kg x3
107.5kg x3
115kg x3 @7
102.5kg 3x6 @6.5-7-7.5
OHP
20kg x10
40kg x6
50kg x4
60kg x3
67.5kg x3 @7.5
60kg 3x6 @7-7.5-8.5
DB Row
30kg x12 @7.5
28kg 2x13 @7.5-8.5
Leg extension
95kg 3x13 @6-7-8
-=Niedziela=-
DL Sumo
70kg x6
110kg x4
130kg x2
140kg x1
150kg x2 @6
155kg x2 @7
120kg 3x4
IDBP
18kg x8
24kg x8
30kg x8
36kg 2x8 @7.5-8.5
34kg x8 @8
Rev peck deck (single arm)
32kg 3x13 @6.5-7-7.5
Rope triceps extension.
64kg x15 @7.5
59kg 2x15 @7.5-8.5
Nadal jestem słaby a na lawce płaskiej jestem jeszcze słabszy niż tydzień temu. Możliwe, że gniecie mnie ta sztanga ponieważ dorzucam objętość ale jakoś dzisiaj na wyciskaniu hantlami poszło znacznie lepiej niż tydzień temu. OHP też znacznie lepiej.
Przysiady idą też lepiej niż tydzien temu pomimo zwiększonej objętości ale czuję, że to dalej nie jest do końca to co bym chciał.
Dzisiaj martwy sumo już bez pauzy i na większym ciężarze. 150kg poszło łatwiej niż przypuszczałem, więc wrzuciłem 155 i to było ciężej niż się spodziewałem :D
Moge powiedzieć teraz po tym tygodniu, że wiem mniej więcej gdzie jestem i jak wygląda moja trajektoria. Kaszel już prawie odpuszcza ale jeszcze mnie przydusza podczas treningów (w nocy już jest git). W przyszłym tygodniu spróbuję wrócić na moją standardową częstotliwość i objętość czyli 6x w tygodniu treningi ale zredukuję trochę ciężar.
W planie na najbliższe tygodnie mam blok odbudowy który potrwa albo 4 albo 5 tygodni w zależości od pułapu z którego zacznę ale raczej będę chciał cofkę o 5kg na głównych bojach i dokładanie po 2,5kg z tygodnia na tydzień aby za 5 tygodni wylądować w miejscu gdzie byłem przed chorbą a może nawet uda się być minimalnie silniejszym. Taka zredukowana intensywność powinna dać bufor organizmowi aby się zregenerował do końca po chorobie ale jednocześnie przyzwyczai mnie znów do standardowej objętości treningowej.
-=Wtorek=-
BP (Paused)
20kg x10
40kg x8
50kg x6
60kg x5
70kg x4
80kg x3
90kg x2
97.5kg x1
102.5kg x1 @7.5
95kg 3x3 @7-7.5-8.5
UPUP
68kg x8
95kg 3x8 @6.5-7-7.5
Cable lat raise
18kg 2x12 @6.5-7
16kg x12 @6.5
Chest supp. row
70kg 3x8 @6-6.5-7
Hanging leg raise
+12kg 3x6 @6-7-8
-=Środa=-
SQT
20kg x10
50kg x8
65kg x6
80kg x4
90kg x3
100kg x2
110kg x1
120kg x1 @7
110kg 3x3 @6.5-7-8
DB SP
18kg x8
24kg x13 @8.5
22kg x13 @7.5
Leg press (pas)
50kg x8
100kg x5
120kg x4
135kg 3x10 @6.5-7-8
Calf raise
+40kg 3x9 @6.5-7-8
-=Czwartek=-
BP
20kg x10
40kg x8
50kg x6
60kg x5
70kg x4
80kg x3
90kg x3
97.5kg x3 @8.5
87.5kg 3x6 @7-7.5-8
Leg curl
3x13 110lb @7-8-9.5
Cable Curl
25kg 3x15 @6.5-7.5-8.5
-=Piątek=-
SQT
20kg x10
50kg x8
65kg x6
80kg x4
95kg x3
107.5kg x3
115kg x3 @7
102.5kg 3x6 @6.5-7-7.5
OHP
20kg x10
40kg x6
50kg x4
60kg x3
67.5kg x3 @7.5
60kg 3x6 @7-7.5-8.5
DB Row
30kg x12 @7.5
28kg 2x13 @7.5-8.5
Leg extension
95kg 3x13 @6-7-8
-=Niedziela=-
DL Sumo
70kg x6
110kg x4
130kg x2
140kg x1
150kg x2 @6
155kg x2 @7
120kg 3x4
IDBP
18kg x8
24kg x8
30kg x8
36kg 2x8 @7.5-8.5
34kg x8 @8
Rev peck deck (single arm)
32kg 3x13 @6.5-7-7.5
Rope triceps extension.
64kg x15 @7.5
59kg 2x15 @7.5-8.5
Nadal jestem słaby a na lawce płaskiej jestem jeszcze słabszy niż tydzień temu. Możliwe, że gniecie mnie ta sztanga ponieważ dorzucam objętość ale jakoś dzisiaj na wyciskaniu hantlami poszło znacznie lepiej niż tydzień temu. OHP też znacznie lepiej.
Przysiady idą też lepiej niż tydzien temu pomimo zwiększonej objętości ale czuję, że to dalej nie jest do końca to co bym chciał.
Dzisiaj martwy sumo już bez pauzy i na większym ciężarze. 150kg poszło łatwiej niż przypuszczałem, więc wrzuciłem 155 i to było ciężej niż się spodziewałem :D
Moge powiedzieć teraz po tym tygodniu, że wiem mniej więcej gdzie jestem i jak wygląda moja trajektoria. Kaszel już prawie odpuszcza ale jeszcze mnie przydusza podczas treningów (w nocy już jest git). W przyszłym tygodniu spróbuję wrócić na moją standardową częstotliwość i objętość czyli 6x w tygodniu treningi ale zredukuję trochę ciężar.
W planie na najbliższe tygodnie mam blok odbudowy który potrwa albo 4 albo 5 tygodni w zależości od pułapu z którego zacznę ale raczej będę chciał cofkę o 5kg na głównych bojach i dokładanie po 2,5kg z tygodnia na tydzień aby za 5 tygodni wylądować w miejscu gdzie byłem przed chorbą a może nawet uda się być minimalnie silniejszym. Taka zredukowana intensywność powinna dać bufor organizmowi aby się zregenerował do końca po chorobie ale jednocześnie przyzwyczai mnie znów do standardowej objętości treningowej.
1
Niemożliwe to potencjał możliwości
