BP (Paused)
20kg x10
40kg x8
50kg x5
60kg x4
70kg x3
80kg x2
90kg x1
97.5kg x1 @6.5
90kg 3x3 @6-6.5-7
Sciaganie drazka podchwytem
68kg x8
92kg 3x8 @6-7-7.5
Chest supp. row
66kg 3x8 @5.5-6-6.5?
Cable lat raise
16kg 3x12 @6-6.5-7
Hanging leg raise
+9kg 3x7 @6.5-7.5-8.5
Wczoraj stało się coś nieprzewidzianego. Mianowicie złapałem kontuzje podczas... ściągania skarpetki
Sprawa bardzo dziwna i wręcz idiotyczna ale bylem dość mocno zgiety w lewą strone stojąc i nagle mnie szarpnęło w odc. lędźwiowym tak jakby od boku gdzie od tygodni doskwierał mi dyskomfort bólowy. Nie wiem cos się stało ale przez chwile myślałem, że dysk mi wyskoczyl. Jednak dokladniejsza analiza skierowala mnie do przypuszczenia że mogl byc to spazm mięśniowy oraz problem lezy w stawie SI w miednicy. Mozliwe ze mam tam chroniczne bole z powodu skoliozy lub też od jakiegos czasu cos tam jest nadwyrężone. Ciezko powiedziec co sie stalo bez jakiegos rezonansu. Mogl sie tez przesunąc dysk lub ktęg.
Wczoraj po tym zdarzeniu ból sie nasilił i doskwierał podczas ruchów ale nie nasilal się bez wzgledu na pozycje (sklon, zgiecie etc.). Troche mnie bolało podczas lezenia, siedzenia i chodzenia ale naprawde nie jestem w stanie zlokalizowac źrodła bólu. Probowalem cos rozmasowac ale to jest gdzieś glęboko przy miednicy. Slabo spalem w nocy ale mimo to trening dzisiaj zrobilem bo nie obciazal mi kregoslupa.
Dziwne tez jest to ze mam wrażenie że jakby mam teraz po tym zdarzeniu prostrzy kregoslup tam gdzie zaboało. Tak jakby wskutek treningu miesni (martwe ciagi, przysiady) skolioza sie obudowala mocno miesniami i nagle cos sie przesunelo do swojej bardziej anatomicznej pozycji.
Dzisiaj ból nadal doskwiera ale nie tak mocno jak wczoraj po tym zdarzeniu. Mam tez wrazenie ze podczas gdy wczesniej czulem jakies naprężenie w tych okolicach tak teraz napręzenie (spięcie) ustapiło i zostal tylko ten nieprzyjemny ból. Bede monitorowac sytuacje ale w zwiazku z tym raczej odpuszcze calkowicie w tym tygodniu martwe i przysiady oraz suwnice. Lepiej zeby to sie zaleczylo niz jakbym mial sobie zrobic bardziej kuku. Takze w przyszlym tygodniu co najwyzej powtorze lifty sprzed 2 tygodni.
20kg x10
40kg x8
50kg x5
60kg x4
70kg x3
80kg x2
90kg x1
97.5kg x1 @6.5
90kg 3x3 @6-6.5-7
Sciaganie drazka podchwytem
68kg x8
92kg 3x8 @6-7-7.5
Chest supp. row
66kg 3x8 @5.5-6-6.5?
Cable lat raise
16kg 3x12 @6-6.5-7
Hanging leg raise
+9kg 3x7 @6.5-7.5-8.5
Wczoraj stało się coś nieprzewidzianego. Mianowicie złapałem kontuzje podczas... ściągania skarpetki
Sprawa bardzo dziwna i wręcz idiotyczna ale bylem dość mocno zgiety w lewą strone stojąc i nagle mnie szarpnęło w odc. lędźwiowym tak jakby od boku gdzie od tygodni doskwierał mi dyskomfort bólowy. Nie wiem cos się stało ale przez chwile myślałem, że dysk mi wyskoczyl. Jednak dokladniejsza analiza skierowala mnie do przypuszczenia że mogl byc to spazm mięśniowy oraz problem lezy w stawie SI w miednicy. Mozliwe ze mam tam chroniczne bole z powodu skoliozy lub też od jakiegos czasu cos tam jest nadwyrężone. Ciezko powiedziec co sie stalo bez jakiegos rezonansu. Mogl sie tez przesunąc dysk lub ktęg.
Wczoraj po tym zdarzeniu ból sie nasilił i doskwierał podczas ruchów ale nie nasilal się bez wzgledu na pozycje (sklon, zgiecie etc.). Troche mnie bolało podczas lezenia, siedzenia i chodzenia ale naprawde nie jestem w stanie zlokalizowac źrodła bólu. Probowalem cos rozmasowac ale to jest gdzieś glęboko przy miednicy. Slabo spalem w nocy ale mimo to trening dzisiaj zrobilem bo nie obciazal mi kregoslupa.
Dziwne tez jest to ze mam wrażenie że jakby mam teraz po tym zdarzeniu prostrzy kregoslup tam gdzie zaboało. Tak jakby wskutek treningu miesni (martwe ciagi, przysiady) skolioza sie obudowala mocno miesniami i nagle cos sie przesunelo do swojej bardziej anatomicznej pozycji.
Dzisiaj ból nadal doskwiera ale nie tak mocno jak wczoraj po tym zdarzeniu. Mam tez wrazenie ze podczas gdy wczesniej czulem jakies naprężenie w tych okolicach tak teraz napręzenie (spięcie) ustapiło i zostal tylko ten nieprzyjemny ból. Bede monitorowac sytuacje ale w zwiazku z tym raczej odpuszcze calkowicie w tym tygodniu martwe i przysiady oraz suwnice. Lepiej zeby to sie zaleczylo niz jakbym mial sobie zrobic bardziej kuku. Takze w przyszlym tygodniu co najwyzej powtorze lifty sprzed 2 tygodni.
Niemożliwe to potencjał możliwości