Za dużo obciąłem? Moje "zero" przy 4 treningach w tygodniu + praca wynosi w okolicach 3200 kcal, więc teraz gdy siedzę tylko w domu to 2400 kcal wydaje się rozsądne.
Nawet kalkulatory pokazują taką ilość.
Licząc najprostszym wzorem: 85 (kg) x 24 x 1.2 (współczynnik aktywności) = 2450 kcal
Chyba, że się mylę

.
Michę trzymam. Dziś wpadło:
Chleb z twarogiem, śmietaną, szynką, pomidor.
Chili con carne z ryżem + awokado/pomidor (2 posiłki)
Bananowe placki ze skyrem i migdałami.
Ostatnie dwa zdania. Cały czas myślę o tej mojej regeneracji, może trening jest przeładowany, jestem przetrenowany i rośnie tam gdzie nie powinno? Nie powiem, trening pleców który mam jest dość ciężki. Wiem, że to nie ten dział, ale może @Domer nie da mi bana

.Trening jest z tematów podwieszonych.
Pn
klata, barki, brzuch
-
Wyciskanie hantli na ławce poziomej leżąc 4x12
-Wyciskanie sztangi na skosie dodatnim 4x10
-Rozpiętki na płaskiej 4x10
-Wyciskanie żołnierskie siedząc 4x8-10
-Odwodzenia (wznosy boczne) 4x12-15
-Allachy 4xmax (w serii łączonej ze spięciami)
-Spięcia 4x max
Wt
Nogi, brzuch
-Przysiady ze sztangą 4x12
-Zbieranie grzybków 4x12
-Wykroki ze sztangą 4x10
-Uginanie podudzi w leżeniu 4x12
-Przysiad gobleta 4x10 (stały ciężar) - taka inna wersja z nogami na podwyższeniu z hantlą trzymaną między nogami, bo u góry nie utrzymam
-Wspięcia na palce stojąc 4x 25
-Bird dog 3x15 (w serii łączonej z kicksami)
-Kicksy 3x15
Śr wolne
Czw
plecy, mięsień naramienny, tylny akton,brzuch
-Podciąganie na drążku nachwytem 4xmax
-Wiosłowanie hantlą w chwycie młotkowym 4x10
-Martwy ciąg sumo 4x8
-Wiosłowanie sztangą w opadzie podchwytem 4x12
-Wiosłowanie pół sztangą 4x12
-Szrugsy sztangą 4x12
-Odwrotne rozpiętki leząc na skosie 3x12
-Plank 3x max czas (w serii łączonej z hollow body)
-Hollow body 3x max czas
Pt
Bicepsy, Tricepsy
-Wyciskanie wąsko sztangi 4x12
-Wyprosty w opadzie tułowia z hantlą 4x12
-Wyciskanie francuskie do czoła sztangą 4x12
-Uginanie przedramion ze sztangą 4x10
-Młotki 4x8
-Uginanie przedramion na modlitewniku ze sztangą 3x12
Wszędzie stały ciężar.
Wspominałem, że 2x w miesiącu mam wyjazd poza dom. W takiej sytuacji robię trening 4 dni z rzędu, bo piątek odpada. Robiąc w środę plecy, po ciężkim dniu nóg to tak trochę niezbyt, prawda? Nie wiem jak to rozwiązać.
Chyba, że mógłbym ćwiczyć pn/wt - trening, śr - wolne, czw - trening a piątkowy trening gdzie ćwiczę biceps/triceps zrobić w sobotę na gumach? Tylko czy ten trening na gumach będzie wystarczający żeby pobudzić mięśnie do wzrostu? Robiłbym do upadku, bo gumy które mam są za słabe dla mnie.
Sorry za tak długi post.