Czawaj - spoko, niech tak będzie :)
30-31/05 - DNT
01/06 - DT
pull
1. MCnPN ze sztangielkami 5x12+1max + podkładki pod palce
19,5/19,5/19,5/19,5/19,5/17x22
(r. 12x10) 22/22/22/22/22/17x21
(r. 12x10) 22/22/22/22/22/17x22
(r. 12x10) 22/22/22/22/22/17x22
(r. 12x10) 19,5/22/22/22/22/17x22
17/19,5/22/22/22/17x22
17/19,5/19,5/22/22/14,5x24 (do tej pory bez podkładek)
14,5/17/19,5/22/14,5x26 (do tej pory 4x12+1max)
15x10/17,5/22,5x10/22,5x10/15x16
12/14,5/17/17/14,5x23
(r. 40x10) 50/55/60x8/60x8 (ostatnio: mc classic 4x10)
2. wiosło Pendlay'a 12/12/10/8/max
(r. 25x10) 32,5/35/37,5/40/30x14
(r. 25x10) 30/32,5/35/40/30x13
(r. 25x10) 30/32,5/37,5/37,5/0 (serię max odpuściłam dziś)
(r. 25x10) 30/32,5/35/37,5/25x14
(r. 25x10) 30/30/32,5/32,5/25x16
(r.30x10) 35/35/37,5/40/30x17 (do tej pory wiosło sztangą nachwytem)
(r.30x10) 35/35/37,5/40/30x17
(r.30x10) 35/35/37,5/40/30x18
30/30/30/30/30 20x13
(r.30x10) 35/35/37,5/40/30x17
(r.30x10) 35/35/37,5/37,5/25x20
3. wiosło sztangielką 10/10/8/6/max
(r.9,5x10) 14,5/17/19,5/22/12x18
(r.9,5x10) 14,5/17/19,5/22/12x17
(r.9,5x10) 14,5/17/19,5/19,5/0 (serię max opuściłam dziś)
(r.9,5x10) 14,5/17/19,5/19,5/12x21
12/14,5/19,5/19,5/12x22 (do tej pory zakres 15/12/8/6/max)
12/14,5/19,5/19,5/12x23
12/14,5/19,5/19,5/12x21
12/14,5/17/19,5/12x23
10x10/15x12/15x12/17,5x8/22,5x6/15x15
12/14,5/17/19,5/12x21
9,5/12/14,5/17/12x20
4. zbieranie grzybków 5x12
14,5/14,5/14,5/14,5/14,5
14,5/14,5/14,5/14,5/14,5
13,25/13,25/13,25/13,25/13,25
12/12/12/12/12
17/17/17/17 (do tej pory zakres 4x15)
17/17/17/17
17/17/17/17
17/17/17/17
16/16/16/16 (z kettlem)
12/12/12/12
9,5/9,5/9,5/9,5
5. uginanie ramion supinacja 12/10/8/max
nie robiłam bicepsa dziś
7/7/7/4,5x20
7/7/7/4,5x20
7/7/7/4,5x20
7/7/7/4,5x20
5,75/5,75/5,75/4,5x17
7/7/7/4,5x22 (do tej pory młotki)
7/7/7/4,5x20
6/8x8/6x8/5x11
7/7/7/4,5x26
7/7/7/4,5x26
6. brzuch:
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
pike 4x10
wznosy nóg na ławce skośnej 4x30
pike 4x10
#
treningowo - z ciężarem zachowawczo lub w dół - tak w mcnpn jak i grzybkach - celem zabawy w wydłużanie faz i tempo etc. w wiośle znów ostatnia seria sztangielką na poszarpanie. aaa - i rezygnacja z robienia bica - dziś przynajmniej, nie wiem jak w najbliższej przyszłości. bo robię go odkąd pamiętam.
paszowo - udało mi się zrobić zdjęcia menu z calego dzisiejszego dnia. gdyby ktoś przy okazji dysponował patentem na przewracanie omleta, chętnie przyjme. bo mam tak, że jedna strona mi się zawsze spiecze, a druga (ta górna pływa jeszcze) - i ciężko przewrócić na drugą stronę tak żeby się ta "pływająca strona" nie rozlała.
Zmieniony przez - Padme w dniu 2017-06-02 06:39:43