Night dzięki

No coś tam wg pomiarów ruszyło. Mam czas, nie śpieszy mi się. Jak braknie cierpliwości to pewnie zacznę liczyć, choć nie chce do tego wracać, bo z braku czasu i z wygody skończy się to jedzeniem ciągle tego samego. Zawsze układałam jedna miskę, robiłam jedzenie na cały tydzień i zamrażałam porcję
Darek Miło mi w takim razie, że zaglądasz, Twoje rady są zawsze cenne

Filmiku nie udało się nagrać, musze mieć wolny pierwszy z brzegu ergomet i poprosić kogoś, żeby nagrał. Sama jestem ciekawa jak to z boku wygląda. Teorie znam, gorzej z praktyką

Wydaje mi się, że przyciąganie jest w miarę dobrze, gorzej z powrotem
Ciekawa informacja o tej kontuzjogenności, szkoda że rozgrzewka w takiej formie odpada bo inne maszyny mnie nudzą
Wczoraj spróbowałam po ćwiczeniach siłowych i przed obwodami i to był dobry pomysł. Pierwsze 300m fajnie, zaczęłam spokojnie i starałam się trzymać stałe tempo, czas pomiędzy 1:58-2:02, później było już gorzej, ale na końcówce udało się przyspieszyć
2.11 środa
Trening
1. donkey kicks (smith) 3x10-12
(R: ccx20) 20kgx12 /20kgx12 /20kgx12
(R:20kgx12) 25kgx10 /20kgx10 /20kgx10
2. wiosło 10/10/10/15
(R:sztx12) szt+15kgx10 /x10 /x10 /szt+10kgx15
(R:szt x12) szt +10kg x12 /szt +12,5kgx12 /x12
3. push press 10/10/10/15
(R:sztx12) szt+7,5kgx10 /x10 /x10 /szt+2,5kgx15
(R: szt x12) szt +5kg x12 /x12 /x12
4. uginanie nóg na maszynie 3x10-12
20x12 /20x12 /20x12
20x12 /25x10 /25x10
+ wioślarz 519m, 2:10, ave 2:04,5
5a. dumbbell sdhp 3x10-15
8kgx12 /x10 /x10
snatch: 6kgx12 /8kgx12 /x12
b. wznosy kolan 3x10-15
x10 /x5+3+2 /x5+3+2
x10 /x10 /x4+3+3
c. burpees 3x10-15
x10 /x10 (na raty) /x10 (na raty)
x10 /x10 /x5+3+2
+ wioślarz: 513m, 2:27, ave 2:22,6
Donkey kicks na razie samą sztangą, nie ma szans na więcej. Takie fajne się wydaje to ćwiczenie, a ciężkie bardzo, dziś nie mogę siedzieć
W wiosłowaniu dla odmiany zmiana w ilości powtórzeń. Akurat szukałam wczoraj wskazówek odnośnie ergometru i natknęłam się na stary, fajny trening z piramidką

Nie będę już kolejny raz zmieniać planu, ale zmienię powtórzenia w kilku ćwiczeniach, w sumie od początku ciągle robię ze stałą liczbą powtórzeń. Nie wiem
ile waży sztanga, robię zawsze z tą samą. Pewnie 12,5-15kg.
Push press ok, tu tez zmiana ilości powtórzeń. Poniżej 10 nie chce schodzić ze względu na szyję.
Uginanie z 20 dużo lepiej czuje niż 25, więc ciężar zostaje, najwyżej spróbuje powalczyć o powtórzenia.
Wioślarz jak już wyżej napisałam ok, zadowolona jestem i mam w planach właśnie walczyć z tą maszyną przed obwodami jak mam jeszcze jakieś siły.
W obwodach tym razem spróbowałam sdhp z hantlami zamiast snatcha i myślę, że to lepszy wybór. Ogólnie to szło ciężko, burpee pod koniec to tak co 1-2 robiłam

No ale wioślarz mnie zmęczył to mam wymówkę
Na koniec znowu ergometr, tak na spokojnie, skupiłam się głównie na technice a nie na czasie, ale synchronizacja podczas powrotu leży zupełnie

Niby bez szaleństw i tylko 500m a jak skończyłam to mi było niedobrze i zastanawiałam się czy iść do szatni czy do toalety

Trochę czasu minęło zanim doszłam do siebie... już się nie mogę doczekać następnego razu

Zastanawiam się też jak to możliwe, że 2 lata temu byłam w stanie pokonać dystans 2000m i nie umrzeć na tej maszynie przez 10 min.
Na koniec jeszcze jedna rzecz. Kiedys już pisałam, że ćwiczenia na nogi 3x w tygodniu u mnie się nie sprawdzają i zawsze są problemy. Póki co żadnych problemów nie ma

Nie wiem czy to kwestia tego, że dużo mniej ostatnio chodzę. Ze względu na pogodę nie ma już długich spacerów kilka razy dziennie. Być może pomaga tez regularne rolowanie i rozciąganie
Zmieniony przez - Viki w dniu 2016-11-03 10:48:43