PaulNewman - wszystko zalezy od tego jak będziemy rozumieć Twoje pytanie. Generalnie dodatni bilans energetyczny to taki spożycie energii jest wyższe niżwynosza potrzeby ustrojowe. Energia w przyrodzie nie ginie - moze zmieniać jedynie postać. Tak wiec w pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że jeslli np ze wzoru wynika że jesteśmy na dodatnim bilansie a chudniemy, to oznacza toi że... nie jesteśmy na bilansie dodatnim, a dowodem tego jest właśnie ubytek masy ciała.
Jeśli jednak pytasz czy w stanie w którym wg np dobowej czy tygodniowej średniej jestesmy na dodatnim bilansie - możemy uwalniać i spalać lipidy z tkanki tłuszczowej to odp brzmi - tak, możemy. Dzieje siętak miedzy posiłkami. Zaraz po posiłku jesteśmyh bowiem najczęsciej w stanie chwilowej nadwyżki - i gromadzimy częsc zapasó rónież w postaci tkanki tłuszczowej, a jak zbliza się pora kolejnego posiłku oraz - w czasie snu - jesteśmy na ujemnym bilansie, więc używamy rezerw tłuszczowych (i glikogenowych). Wszyswtko zalezy od relaci ilosći enertgii dostarczonej i odłozonej do tej spalonej w ciągu dobry, dwóch dób, tygodnia, etc
W praktyce możliwe jest manipulowanie bilansem energetycznym tak by poprawiać kompozycję sylwetki bez wyraźnego ujemnego / dodatniego bilkansu liczonego jako średnia z jakiegoś przedziału czasowego. Jest to trudne, wymaga cieprliwości, ale że jest możliwe można sprawdzicklikając w linki z mojej stopki, gdzie dziewczyny z którymi wspólpracuję żywieniowo porpawiaja kompozycję sylwetki i rozwijają niektóre partie oraz zarazem obniżają
poziom bf-u - przy braku istotnych zmian w masie ciała i bez istotnej nadwyżki energetycznej. Mimo to przychodzi moment, ze trzeba zejsć na ujemny by dociąc się do poziomu zawodniczego
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2016-05-19 15:44:35