pabeloojan orzegow - przeprowadziłeś psychoanalizę, która chyba przekroczyła zakres mojej wypowiedzi.
To, że stwierdziłem iż liczy się dla mnie wygląd a nie % tłuszczu wcale nie musi świadczyć o moich kompleksach!
Dbanie o własny wygląd (zdrowie, sprawność) nie powinno być powodem do kpin.
Panie Janie uważam tak samo jak Pan, że dbanie o wygląd o niczym nie świadczy, zazwyczaj można połączyć obydwie sprawy. Jak dla mnie niektórzy po prostu chcą "wytłumaczyć " swój brzuszek , a co za tym idzie - obżarstwo, lenistwo, wmawiając innym narcyzm lub inne choroby. Nie chodzi mi o to że każdy powinien biegać z bf=10, ale dbanie o swój wygląd powinno być o tyle ważne, aby móc spokojnie spojrzeć w lustro.
Pabelo nie że usprawiedliwiam obżarstwo ale te "nasze" wygórowane oczekiwania co do wyglądu sylwetki tez trochę odbiegają od zwykłych medycznych normy. na co komukolwiek z rodziną, dobrą pracą oraz średnią sprawnością fizyczną te magiczne bf 10%? tylko dlatego że ktoś gdzieś napisał, zrobił kilka fotek i określił to wzorcem fit?( oraz dopisał że kobiety na to lecą?)
męczące są te wzorce z zachodnich gazetek

nie piszę żeby być "dad mode" ale też to spokojnie patrzenie w lustro to jakaś choroba. po co komuś kto ma sukces na innych polach niż kultura fizyczna te 10%bf? weź takiego bila gatesa
z drugiej strony czemu mam wyglądać jak wypłosz z mięśniami brzucha a nie być w stanie przebiec 5 km, ponieść na klatę 100 kg, zrobić przysiad ze 150, przepłynąć 200 m bez przerwy oraz jak przyjdzie potrzeba przypierd!@#!@ komuś kto zagraża bezpieczeństwu najbliższych?
nie żyjemy na Karaibach gdzie chodzi się w stylu Nicka Slotera z rozpiętą koszulą i klatą na wierzchu tylko w europie gdzie przez 70% roku pizga mrozem albo deszczem i panny zanim zobaczą ciebie nago to:
a) widzą Ciebie ubraniach;
b) muszą dopuścić ciebie do tego żebyś mógł je oczarować.
Czasy dinozaurów gdzie liczył się tylko progres ewolucji minęły

nie dajmy się zwariować. Orzegów bardzo fajnie napisał o bigoreksji, rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. czy ja jej uległem? - pewnie że tak, na początku ale walczę z nią systematycznie.
Facet to ma być facet

czy ujmuję
kulturystą? - NIE!!!! podziwiam ich za to że są elitą światową ale też twierdzę że cały świat przez internet delikatnie zwariował. Podoba mi się to że siłownia jest całkowitym zaprzeczeniem kolesi w rurkach i daje równowagę ale też wypacza.
jak zwykle prawda leży po środku
