Tu jest wszystkiego dużo
Dobrze że nie wpadłem na to żeby robić Thruster, zamiast Squat+Jerk
Ja nie wykręcę podwójnego snatcha, albo przynajmniej nie próbowałem. W domu jest ryzyko, bo w razie gdyby coś szło nie tak to nie mam gdzie ketli rzucić, więc któregoś dnia wybiorę się na świeże powietrze i sprawdzę jak mi będzie szło
A póki co, ja dzisiaj idę na 24h do pracy. Dzień będzie luźniejszy, bez biegania i rowerku (akurat pada)
Zmieniony przez - novyneo w dniu 2014-07-12 05:30:20
Dobrze że nie wpadłem na to żeby robić Thruster, zamiast Squat+Jerk
Ja nie wykręcę podwójnego snatcha, albo przynajmniej nie próbowałem. W domu jest ryzyko, bo w razie gdyby coś szło nie tak to nie mam gdzie ketli rzucić, więc któregoś dnia wybiorę się na świeże powietrze i sprawdzę jak mi będzie szło
A póki co, ja dzisiaj idę na 24h do pracy. Dzień będzie luźniejszy, bez biegania i rowerku (akurat pada)
Zmieniony przez - novyneo w dniu 2014-07-12 05:30:20



Wolniej niż ta średnia ciężko mi się biegnie, bardziej się męczę i odczuwam kolana, szczególne prawe (kontuzjowane).

Udało się złapać odpowiednie tempo, więc do ostatnich 10 serii było w miarę spokojnie. Serducho cały czas wysoko, pot spływał po d.... strumieniami 


