Obli też mam pytanie pokonkursowe, jak reziolki:
osiągnęłam swoją wymarzoną figurę (dzięki Tobie obliques oczywiście

za co jestem Ci dozgonnie wdzięczna

) i nie chciałabym już nigdy wrócić do tej wyjściowej
Przestudiowałam jeszcze raz zasady żywienia bez liczenia w "Co jedzą Ladies" i się zastanawiam, czy będzie takie podejście ok:
- od połowy sierpnia liczyłam każdy gram, ale
chciałabym przejść na liczenie "na oko" tj. nie liczę białka (ale staram się go dość dużo zjadać), nie liczę tłuszczu (ale staram się nie przesadzać) + warzywa w miarę możliwości do każdego posiłku i z tabelki wyszło mi, że dla aktywności lekkiej (będę się w końcu regenerować) to
max 115 ww dziennie...
ale nie wiem, jak to się ma do Hashimotek?
Nie mam zielonego pojęcia, jaka jest moja kaloryczność "na zero" - mogę liczyć na jakąś podpowiedź ? (redukcję zaczęłam na 1600 kcal, przez większą część konkursu miałam od 1700 do 1900 kcal).
- oczywiście przestrzegam zasady czystej miski...wysoki bardzo sporadyczne tak, jak do tej pory....w święta dopuszczam objadanie się orzechami
-
czy mogę się regenerować przez prawie całe wakacje? Po jakim czasie wznowić
treningi? Czy może lepiej króciutka regeneracja ok tydzień, jak do tej pory było i potem trening 1-2 razy w tygodniu?
Będę wdzięczna również za rady innych dziewczyn, które osiągnęły swój cel. Jak to utrzymać, bo podejrzewam, że sama czysta miska nie wystarczy.