"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"
Dzień 42 (Tydzień 7)
DT Klatka + barki + rower na siłownię i z powrotem
na granatowo zaznaczyłam trening z ostatniego tygodnia - ze środy - 17kwietnia, którego tu nie wpisałam
1. Wyciskanie sztangi lezac prosto. 3x6-8
(20kg/25kg)5x30kg/7x30kg/5x30kg
8x30kg/7x30kg/7x30kg
(20kgx/25kgx)6x30kg/7x30kg/5x30kg +3x30kg ch****y asekurant
(10x20kg/10x20kg)8x27,5kg/9x27,5kg/9x27,5kg/6x30kg
2. Rozpietki. 3x4-6 ze ściśnięciem w szczycie
6x7kg/6x7kg/6x9kg + 8x6kg
6x8kg/6x8kg/4x8kg
5x8kg/6x8kg/4,5x8kg/5x8kg+5x7,5kg
4x8kg+2x7,5kg/8xkg+3x7,5kg/3x8kg+4x7,5kg/5x7,5kg
3. Wyciskanie sztangielek siedzac. 3x6-8
8x9kg/7x9kg/6x9kg
7,5x9kg/6x9kg/5x9kg
5x9kg/6x9kg/5x9kg+5x8kg
8x8kg/8x8kg/7x8kg/5x9kg
4. Unoszenie sztangielek bokiem. 3x4-6
4x5kg+2x4kg/4,5x5kg+3x4kg/5x5kg+3x4kg
3x5kg+4x4kg/6x4kg/6x4kg
4x5kg+4x4kg/4x5kg+3x4kg/3x5kg+3x4kg
6x4kg/6x4kg/5xkg+6x3kg
+Brzuch
-Unoszenie kolan do klatki w zwisie 3serie x 20
-Allachy 3x20 - 45kg
-Spięcia brzucha boczne na wyciągu
2 serie x20 - 30kg
//Komentarz
1. Wyciskanie sztangi leżąc płasko - Tutaj od początku czułam że coś jest nie tak. przy rozgrzewce sztanga mi ciążyła straszliwie.. Regres znaczny.. Powinnam była pewno zmniejszyć na 27,5kg wczoraj :/
2. Rozpiętki - Speszona po wyciskaniu obniżyłam ciężar na rozpiętki, czułam klatkę lepiej niż ostatnio. na ostatnim treningu miałam wątpliwości co do wykonania technicznego, bo prawa ręka wyraźnie 'nie nadążała' za lewą i zamiast rozpinać ręce to wypychałam..
3. Wyciskanie siedząc - progres w powtórzeniu, barki umarły
4. Unoszenie hantelki bokiem - progres, ciężko ale fajnie
==================================================================
23 kwietnia 2013
Dzień 43 (Tydzień 7)
DT Nogi + rozciąganie + Rower na siłownię i z powrotem.
1. Przysiad tylni. cel - max powt podwojne dno
(10x25kg) 7x35kg/7x3kg/12x30kg/7x30kg/10x30kg
12x32,5kg/11x32,5kg/10x32,5kg/4x35kg/5x35kg
(rozgrzewka 20kg/20kg) 8x30kg/11x30kg/12x30kg/6x32,5kg/5x32,5kg
2. Wypychanie nog na suwnicy. 3x4-6 nogi wysoko i szeroko
7x50kg/5x60kg/6x60kg/5x60kg
6x60kg/7x60kg/9x60kg
7x50kg/5x60kg/5,5x60kg
3. Prostowanie nog siedzac. 3x4-6
5,5x40kg/5x40kg/5,5x40kg
5x40kg/5x40kg/5x40kg
4x40kg/4x40kg/4x40kg
4. Uginanie nog na maszynie. 3x4-6
6x40kg/5x40kg/6x40kg
5x40kg/2x40kg+4x37,5kg/5x37,5kg/5x35kg
7x37,5kg/6x37,5kg/6x37,5kg
5. Prostowanie tulowia na laweczce. 3x max
18/15/10+10
17/13/20
16/16/11+9
15/11/11+4
6. Wspiecia lydek. 3x6-8 (na suwnicy)
8x120kg/7x120kg/7x120kg+5x80kg
8x110kg/6x110kg/7x110kg
8x110kg/8x110kg/6x110kg
//Komentarz
1. Przysiad tylni - podwójne dno CD. Technika do wglądu..
Progreso-regres.
Nie wiem, dziwne odczucia jak zawsze po moim przysiadzie,długa dłuuuuuga droga jeszcze przede mną żeby opanować technikę do perfekcj, mam wrażenie..
W serii rozgrzewkowej całkiem ładnie techniznie (?)
Spróbowałam z 35kg, ale to chyba nie na moje możlwiości, zmniejszyłam na 30kg chcąć nie nadrywać techniki. Jedna seria w miarę okej, w drugiej podszedł do mnie instruktor i trochę speszył, askeurował też w trzeciej serii.
Wiem że na pewno mój kręgosłup jest bardzo ściśnięty w dolnym odcinku i to jest przyczyną tego że nie umiem zejść niżej i ładnie technicznie, ale nie wiem czy oprócz tego jest coś jeszcze..
Cały czas nie czuję tego, że to się wypycha z pięt i pracuje tu dupsko
Obli jak to oceniasz, chyba nadal nie ma co szaleć z ciężarem?
2. Wypychanie nog na suwnicy.
Chciałam szarpnąć się na 70kg, ale maszyna jakby z betonu, zmniejszyłam na 60kg, też nie chciiało, więc w pierwszej tylko 50kg, ale się wkurzyłam i wróciłam na 60kg - cięęężko
3. Prostowanie nóg siedząc
Czwórki paliły
4. Uginanie nóg
Progres
5. Prostowanie tułowia na ławeczce.
Tyłek palił, a dwugłowe drżąły
6. Łydki - ok, drżały mi całe nogi pod koniec
Po treningu jeszcze rozciąganie, miała być joga, ale nie dałam już rady czasowo..
Powrót do domu na rowerze baaaardzo wolny.
//Filmy
10x25kg - tu chyba technika jest okej (?)
Druga seria 7x35kg
Druga itrzecia seria z 30kg
//Dieta
Suple: WitC, WitD, kwas foliowy, Wapń
Napoje: woda mineralna, mieta
Miska:
1. Breja twarogowo-owsiana ze śmietaną i cynamonem
2. Kanapki z makrelą
3. Orzechy włoskie + mięcho kasza
TRENING
4. Banan, mięcho kasza
5. Chleb + jajecznica
========================================================
Jutro DNT
Będą pomiary, dziś nie robiłam, bo robiłam zawsze co środę (za wyjątkiem ostatniego tyg, gdzie nie zrobiłam w ogóle)
Dontknow dzięki, dzięki
, ale wiesz, że nam to mało i ja bym wolała mieć skaliste pośladki
Pozytywnie mogę dodać, że na pewno mam jeszcze lepszą cerę i całościowo skóra jest całkiem fajna :)
W czwartek plecy
Zmieniony przez - olinkaz93 w dniu 2013-04-23 22:05:37
Zmieniony przez - olinkaz93 w dniu 2013-04-23 22:08:41
Zmieniony przez - olinkaz93 w dniu 2013-04-23 22:09:38
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"
Ola, w ropietkach, i nie tylko, ciężar dostosowuj do słabszej reki
pogladajac filmy, sklaniam sie nawet ku temu aby jeszcze zmniejszyc ciezzar na 25 /27,5 kg bo nie czuje tak dobitnie pracy pupy.. choc chyba bardziej czuc gdy schodzi sie nizej co u mnie tez poki co lezy bo kregoslup kwiczy :/ (?)
Zmieniony przez - olinkaz93 w dniu 2013-04-24 09:56:07
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"

Teraz ledwo siedze i zasypiam..
24 kwietnia 2013
Dzień 44 (Tydzień 7)
DNT
OFF
//Dieta
Napoje: woda + herbaty + kawa
Suple: wit C, witd, wapń, kwas foliowy
Miska:
(obiad u babci mięcho i kasza, jeszcze zupa)
25 kwietnia 2013
Dzień 45 (Tydzień 7)
DT Plecy + ręce + powolutku rower na siłownię i z powrotem
1. Martwy ciag. 3x6-8
3x55kg/8x52,5kg/5x52,5kg/7x52,5kg
5x52,5kg/8x52,5kg/8x52,5kg/3x55kg
8x50kg/8x50kg/8x50kg/5x52,5kg
2. Sciaganie drazka gornego do klatki. 3x4-6
(9x20kg)/3x30kg+4x25kg/6x25kg/6x25kg
6x30kg/4x30kg+6x25kg/4x30kg+6x25kg/8x25kg
4x30kg+6x25kg/8x25kg/8x25kg/4x30kg+6x25kg
3. Wioslowanie sztangielka w opadzie tulowia. 3x4-6
6x12,5kg/6x12,5kg/6x12,5kg
(4Lx20kg+2Px20kg)/6x17,5kg/6x17,5kg/5x17,5kg/7x15kg
6x17,5kg/6x17,5kg/5x17,5kg
4. Francuskie sztangą leżąc oburącz (zmienione ćwiczenie)
6x12,5kg/6x12,5kg/6x10kg
5. Uginanie z supinacją
4x8kg/4x8kg/4x8kg
+brzuch
1. 3x25 jeżyki na brzuch - paliło+Brzuch:
1. Unoszenie kolan do klatki 3xmax
2. Boczne skłony na wyciągu 2xmax
//Komentarz
1. MC – 55 nie dało rady na więcej razy, sztanga ciążyła, walczę o technikę, bo robi się koci grzbiet przy ostatnich powtórzeniach…
2. Ściąganie drążka – jakby trochę lepiej poczuła w końcu plecy (?) trzymałam nieco węziej drążek i skupiona na retrakcji łopatek
3. Wiosłowanie sztangielką – ciężar znacznie w dół, aby technika nie kulała. Filmy do wglądu.
4. Bic – ok
5. Triceps- filmik do podglądu. Nie wiem czy sztangę trzymać nieco pod kątem (nachylone ręce w stosunku do podłogi) czy ręce w fazie wyprostu mają być prostopadle do podłoża (nieco lepiej czułam ręce jak były pod lekkim kątem – wtedy mniejszy ciężar..)
//Filmy
MC ostatinia
Wiosłowanie sztangielka
Francuz
//Dieta:
Napoje: woda + herbaty
Suple: wapń, witC, Witd, kwas foliowy
26 kwietnia 2013
Dzień 46 (Tydzień 7)
DT: Klatka + barki (+ nieco JOGI)
1. Wyciskanie leżąc 3x6-8
8x30kg/7x30kg/6x30kg + 24xgryf
(20kg/25kg)5x30kg/7x30kg/5x30kg
8x30kg/7x30kg/7x30kg
(20kgx/25kgx)6x30kg/7x30kg/5x30kg +3x30kg ch****y asekurant
2. Rozpiętki 3x4-6
7x7kg/3x8kg+5x7kg/3x8kg+6x7kg
6x7kg/6x7kg/6x8kg + 8x6kg
6x8kg/6x8kg/4x8kg
5x8kg/6x8kg/4,5x8kg/5x8kg+5x7,5kg
4x8kg+2x7,5kg/8xkg+3x7,5kg/3x8kg+4x7,5kg/5x7,5kg
3. Wyciskanie sztangielek siedząc 3x6-8
6x10kg/5x10kg+2x9kg/6x10kg
8x9kg/7x9kg/6x9kg
7,5x9kg/6x9kg/5x9kg
5x9kg/6x9kg/5x9kg+5x8kg
8x8kg/8x8kg/7x8kg/5x9kg
4. Unoszenie hantelki bokiem 3x4-6
4x5kg/4x5kg+3x4kg/3x5kg+4x4kg
8x9kg/7x9kg/6x9kg
7,5x9kg/6x9kg/5x9kg
5x9kg/6x9kg/5x9kg+5x8kg
8x8kg/8x8kg/7x8kg/5x9kg
//Komentarz
1. WL – wróciła moc, nie było tak słabo jak na ostatnim treningu, lepsze spięcie brzucha przy wypychaniu i od razu poszło lepiej
2. Rozpiętki – wróciłam do 7 kg, bo przy tych 8 czuję że za bardzo chyba napinają się ramiona w stosunku do klatki, a tak chyba nie powinno być (?) Drżenie klatki pod koniec.
3. Wyciskanie sztangielek – progres w ciężarze, ciężko ale fajnie.
4. Unoszenie – bez zmian, walczę z 5 kg. Lubię ćwiczyć barki, jedyna część ciała, której jestem pewna przy ćwiczeniach, czuje je..
JOGA – nie było mojej instruktorki tyko ktoś w zastępstwie, i tylko posiedziałam trochę na macie w 5 różnych pozycjach rozciągających.
//Dieta
Napoje: woda + herbaty + sok cytryny
Suple: jw.
Miska:
1. Placki z owocami i śmietaną, cynamonem
2. Soczewica + szprot + makrela
3. Kasza + ryba
TRENING
4. Banan + Kanapki z szynką
I tutaj lipa straszna, w środę obtarłam sobie buty, wyczyściłam to było ok, w czwartek też okej, ale rano w piątek miałam buty z kostkę, które mi podrażniły skórę i zrobił się stan zapalny. W panice rodziny kazali mi iść do lekarza- dostałam antybiotyk i maść do smarowania. Spędziłam tam 3 godziny, musiałam pakować siępo nocy a długa podróż przede mną i jeszcze gotowania..
Muszę wygoić nogę, aby móc ćwiczyć..
27 kwietnia 2013
Dzień 47 (Tydzień 7)
DNT
W podróży cały dzień, a nawet więcej, umęczona..
//Dieta
ANTYBIOTYK
Miska:
1. Placki z owocami
2. Kanapki z jajem
3. Kasza z mięsem – na dwa razy
4. Jakaś tarta z jajem i łososiem i krewetkami - kupne
5. Buł bułeczki z pasztetem z kaczki – jedzenie w samolocie
Dzień oprócz dobrej miski, totalnie wyjęty z życia.
Zryw z rana na samolot, z przygodami, mój pierwszy samolot opóźnił się. Nie zdądżyłam na mój drugi. Szukałam walizki na obcym lotnisku, dostałam cudem bilet na kolejny lot z dodatkową przesiadką (!). Zła strasznie, zdenerwowana, jeszcze obtarta noga z bandażem do tego.
28 kwietnia 2013
Dzień 48 (Tydzień 7)
JET LAG – kręcioł w związku ze zmianą czasu, miska ratowana cudem, od jutra lepiej, dziś musiałam odespać/zaaklimatyzować się/kupić rzeczy market itp..
===
W ostatnich dniach miski nie był idelane, rozjechane, za malo czasem z 200 kcal ale to z powodu braku czasu i nerwówki.
Poprawa od jutra co do grama.
Jestem za granicą, organizacja siłowni to kwestia czasu, muszę jeszcze dogoić nogę i się rozciągać.
redcowTeraz niestety mści się na mnie to, że nigdy nie lubiłam się rociągać i robiłam to na odwal się.
Priorytetem jest kręgosłup i plecy, ale też oczywiście wszystkie inne partie ciała od nóg zaczynając a po ręce kończąc.
===
Pomiary:
24 kwietnia 2013 / różnica od ostatniego pomiaru
(off tygodniowy zrobił swoje, pompy opadły, pociesza fakt że michy za małe w tym tyg cera łądna i skóa w lepszej kondycji a pupa kurcz się rośnie naprzemian, ale obserowuję że poszła w gorę :)

"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"
(miski był palnowane dzień wcześniej, ale są nieuaktulaniione)
Od jutra pełna kontrola i organizacja czasu misek, treningu, wypisek :)
Zmieniony przez - olinkaz93 w dniu 2013-04-29 03:46:15
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"
(cholerne opuchnięcie nogi ciągle trzyma, niedobrze :/ mb musiała chyba znów iść do lekarza, bo to już trzeci dzień na antybiotyku.. :/ )
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
_________________________________
W pogoni za mięśniami
Dziennik 2013:
http://www.sfd.pl/olinkaz93_ossible_is_nothing/DT2013str.44-t830206-s44.html
"Żeby do czegoś dojść, trzeba zapier****ć"
Shake your ass with TREC Nutrition!/Saida
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- ...
- 95