Rion - to fakt, że trzeba czasem i od diety odpocząć
Mi już w zupełności wystarczy.
Obecnie postaram się na maksa utrzymać ile się da czysto
Aczkolwiek w listopadzie kuszą rogale marcińskie
w każdym razie potrzebuję moje jelita wzmocnić ile się da.
Bez mleka dla mnie tragedii nie ma, odzwyczaiłam się tak samo jak od wszelkich twarogów itp
Czawaj - Dokładnie tak. Za dużo siedzenia, za mało chodzenia,plecy osłabione i trach. Zmieniłam miejsce pracy, nie mam biurka jak kiedyś tylko radzę sobie w warunkach domowych. Pochylenie nad laptopem i spore obciążęnie lędzwi.
I masz babo placek.
Wszystko wiem co robiłam źle, że doprowadziłam do takiego czegoś.
Viki - zobaczymy co to będzie
Kebula - no tak jak Anubis napisał

- no geny!
Dobra dieta i porządny trening, a nie jakieś igły itp
Swoją drogą, w jakikolwiek sposób to osiągnęła

, to i tak ma dobre geny, że ma takie proporcje, tak fajnie jej się budują mięśnie, a jeśli o nogi chodzi i ich umięśnienie i "suchość" to jest moim numerem jeden.
I w Bikini robiła furorę dla mnie i w sylwetkowym też się nieźle prezentuje, bo nadal wygląda to wszystko zdrowo
____________________________
Byłam u tej masażystki dzisiaj i tak jak wyżej napisałam - wszystko wiem dlaczego jestem z tym problemem tutaj. Wiele składowych, ale jestem ich świadoma. Aczkolwiek wiele wskazuje też na to, że najprawdopodbniej już coś wcześniej miałąm z odcinkiem lędźwiowym i piersiowym, ale przez to, że cały czas byłam w treningu i wzmacniałam mięśnie to nic sobie nie zrobiłam. A od maja moje treningi się zmieniły, a wręcz były sporadyczne.
DO tego więćej siedzenia, mniej chodzenia, niewygodne miejsce do pracy w domu i wszystko wyszło.
Wizyta do powtórki w czwartek. Zobaczę co mi powie, bo póki co straszy dyskopatią, ale w miejscach w których wg niej powinno mnie boleć niczego nie czułam, więc może jednak to nic poważnego.
W każdym razei działam z rezonansem, bo nie uleczy mnie, ale przynajmniej będę wiedzieć co tam siedzi.
Do Nighta pisałam w tej kwestii, mam nadzieję że poślzg tygodniowy z moim rozpoczęciem treningów nie będzie problematyczny, bo mocni w to wierzę, żę wszystko jest okej i będę mogła już normalnie trenować
Zdecydowanie do każdego treningu dorzuce "milion" ćwiczeń na wzmocnienie brzucha.
Od wczoraj miska liczona, założone 2200 nie dojadłam

wczoraj niecałe 1800 a dziś neicałe 2000 - oby się trochę rozkręciło
zdjęc jednak nie będzie, bo jakość do bani
Zmieniony przez - sforcia w dniu 2017-10-10 22:47:10