Myślę, że nikt się nie obrazi, jak jeszcze raz podłączę się pod temat, w nieco innej sprawie. Mianowicie, w ostatni weekend byłem czymś strasznie zatruty, cokolwiek zjadłem/wypiłem, wylatywało ze mnie pod postacią... wody, ale tej w mniej przyjemnym wydaniu.
Doszło więc nawet do tego, że musiałem przymusić się do snu bez popijania czegokolwiek i tak przez kilkanaście godzin, nie mówiąc o jedzeniu, 3 dni na suchej bagietce, itp.
Zaraz po tym wszystkim powróciły różne nieciekawe objawy, a najmniej przyjemnym z nich jest wrażenie, jakby serce stawało na 2-3 sekundy, coś wybija je z rytmu, po czym wszystko wraca do normy po takim mocniejszym uderzeniu. Dodam, że weekend był też mocno alkoholowy, a później, nie było jak wszelkich niedoborów uzupełnić, z racji problemów żołądkowych.
Panowie, co doradzicie z suplementów, te skoki na serduchu nie są zbyt przyjemne, a od dłuższego czasu już ich nie było, przy poprawnej diecie. Teraz mam wrażenie, że wszystko trzeba zacząć od nowa...
Tak sobie pomyślałem, że może Pan Sławek napisałby w jaki sposób zachowuje tą dietę 2-4g potasu/dzień? Jestem niezmiernie ciekaw.
Zmieniony przez - maras1234 w dniu 2010-11-02 09:52:20