I przedtreningowy się załapał na sesję
Piątek - powinno być Lekko - 15 powtórzeń ale wyjątkowo dziś wersja cieżka 8 powtórzeń.
Od poniedziałku już wg. planu.
Nogi, łydki, plecy, kaptury, bic.
-przysiady 1x85kg 1x90 1x95
-ugnanie leżąc 1x 40 1x 50
-wykroki 2x 18kg sztangielki
-wspięcia 3x waga przysiadu + 20kg po 20 powtórzeń
-martwy ciąg 1x 50kg 1x 60kg 1x70kg
-
podciąganie na drążku 3x
-wiosłowanie podchwytem 1x 30 1x 35 1x 40 ale musze nad techniką popracować
-sztrugsy 1x 15kg sztangielki i 2x 18 kg sztangielki
-ugnanie ramion ze sztangą 1x 30kg 1x 36kg
-ugnanie ramion młotkowy 1x 30kg 1x 36kg (po 15 i 18)
Micha:
-Placki owsiane (bez jajek) 30g WPC, 15g oliwy
-Pstrąg wędzony z oliwkami
-100g Makaronu razowego, Pierś z kurczaka, 15g oliwy
- TRENING
-30g WPC, 10g Glutaminy, Suszone morele
-100g Makaronu razowego, Pierś z kurczaka
-Serek Wiejski, 50g migdałów
2700 kcal
Musze zacząć gotować porządnie węglowodany bo chyba jedzenie niedogotowanych kasz ryżów makaronów = gazy, wzdęcia i zaparcia u mnie

. I to jest na 90% przyczyna!
Ah i odstawić płatki owsiane bo po nich jest łogień

. Kupiłem herbatkę na trawienie i powietrze powoli schodzi ze mnie

. W weekend jak zwykle zmniejszam węgle kosztem zdrowego tłuszczu i zrobie ze tą lazanie ze szpnakiem co ją w dzienniku Wuchty widziałem
Wprowadze do diety jaja jak wzdęcia przejdą.
Dobranoc

.