Jako że wiele osób,zarówno tych z krótszym i dłuższym(ku mojemu miłemu zaskoczeniu)stażem w 'bb' pyta mnie o to jak trenuje swój brzuch,postanowiłem coś skrobnąć i wkleić tutaj,żeby zaoszczędzić sobie powtarzania w koło jednego i tego samego oraz Wam zadawania po kilka razy tych samych pytań. Generalnie swój trening opieram na intuicji i jest on bardzo zmienny( w pewnym sensie himeryczny),mimo to rozpiszę ten,który stosuje od około półtora miesiąca(jest ułożony pod konkretny cel!) i który cały czas 'czuje' w sensie efektywnej pracy naszego głównego bohatera

,która przekłada się na mocno zaakcentowany zarys mięśni,głębokość wcięć i jego 'płaskość'. Chciałbym jednocześnie zaznaczyć,ze nie jest to żaden materiał instruktażowy,proszę,potraktujcie to raczej jako ciekawostkę;to,że u mnie ten zestaw ćwiczeń przynosi oczekiwane rezultaty,nie znaczy,że tym samym może zaowocować u kogokolwiek innego i na odwrót,dla większości osób trenujących(zwłaszcza tych o mniejszym stażu) będzie po prostu zbyt wysoko postawioną porzeczką,niektórzy uznają go za niedorzeczny,dla co poniektórych będzie jedynie rozgrzewką przed prawdziwą wojną o stuningowanie swojego sixpaka,reszta nawet go nie przeanalizuje,bo mnie nie lubi

Tak czy owak,pytacie wiec odpowiadam,mój cyrk i moje małpki,przedstawienie czas zacząć.
1.-wymachy nóg ze skrętem bioder w szczytowym momencie ćwiczenia,na poręczach,używam do tego 5kg. obciążnika mocowanego do kostek,wykonuje od 50 do 60 ruchów w zależności od samopoczucia psycho-fizycznego,ważne przy tym ćwiczeniu jest to,aby tułów był stabilny oraz,by nie wykorzystywać siły zamachowej.
30 sekund na złapanie i wyrównanie oddechu,kładę się na brzuchu i naprzemiennie rozciągam go i spinam wykonując skurcze izometryczne.
2.-przechodzę na ławkę skośną(kąt im wyższy tym lepiej) i wykonuje około stu powtórzeń dokładnie jak na filmiku,który wstawiałem kilkanaście stron temu,w skład tych powtórzeń wchodzą skrętoskłony,proste i tzw. łuki.
40sekund relaksu dokładnie jak powyżej.
3.-spięcia wykonuje przy ścianie,ewentualnie drabinkach,prostując nogi tak,by leżały prostopadle względem podłoża spinam go w ilości do 50 ruchów,w tym ćwiczeniu bardzo istotny(jak w żadnym innym) jest skurcz pracujących mięśni w szczytowym momencie ćwiczenia.
Luzne
zwisy na drążku,wymachy nogami na boki w tył i przód,rozciąganie.
To jest jakby jedna seria łączona,mojego treningu,wykonuje ich 4/5 w zależności od pokładu sił i generalnie samopoczucia. Jak już wyżej wspominałem ten trening jest ściśle ukierunkowany pod konkretny cel,nie interesuje mnie grubość mięśni i objętość,tylko ich wyrazistość i separacja. Warto dodać,ze ułożyłem ćwiczenia w ten sposób,aby 'atakować' wszystkie włókna mięśniowe na brzuchu. Z doświadczenia wiem,że najlepiej sprawdzają się u mnie treningi oparte na intuicji i słuchaniu własnego organizmu.Ważnym elementem jest też koncentracja i adaptacja układu nerwowego z konkretnym ćwiczeniem (tylko wtedy,gdy umysł współpracuje z fizyką a nie jak to jest w wielu przypadkach,ze jedno sobie drugie sobie.. możemy w pełni rozwijać swoje mięśnie a trening staje się przyjemnością)
Zajęło mi to większość czasu z mojego 10-letniego stażu w tym sporcie,aby się w tym połapać i zrozumieć,ale warto było,co możecie osądzić sami w załączonej fotce jak i reszcie znajdujących się w mojej galerii
