Dzien 25
Dzisiaj myslalem ze bedzie slaby trening, poniewaz stary siedzi teraz w chacie przed poludniem bo ma na 2 zmiene i gotuje obiady

A Tata lubi zupy i iine niezdorwe rzeczy. Dzisiaj byla zupa fasolowa, wiec mocy powinno nie byc. Ale nie bylo tak zle, skopalem tylko poczatek czyli przysiady. Mam problem z tymi przysiadami teraz. ale wyjasnie pozniej. Teraz wypiska:
1. Jak juz pisalem mam jakis problem z przysiadami w tym cyklu. W poprzednim bralem 75 kg na 5 powtorzen. A dzisiaj padlem pod 60kg ale teraz to chyba psycha siadla i sobie odpuscilem. Dzisiaj ustawilem sobie hantel pode mnie i robilem do hantla zeby przysiady byly glebokie. I bylo ciezej. Sciagnelem pomysl od Banana

Przynajmniej nie moge oszukiwac samego siebie. Niewiem co teraz robic. Zmniejszac ciezar znowu? Czy probowac ten sam?
2. Nic ciekawego.
3. Ladnie idzie sila z treningu na trening. NIe bylo tak ciekzo dzisiaj.
4. Znowu zwiekszylem. Z tego sie bardzo ciesze

i robilem caly czas do samej klatki i powoli wszystko. Tylko w 2 serii ostatnie powtorzenie nie bylo do konca i w ostatniej dwa ostatnie.
Ale na nastepnym treningu wezme ten sam ciezar i zrobie wszystko poprawnie.
5. Nawet nie wiedzialem ze biore wiecej nie poprzednio

Tak sie dziwilem ze jest ciezko ale wszystko poszlo ladnie. Kwestia psychiki myslalem ze to maly ciezar to robilem.
6. Musialem zwieskzyc bo przez caly cykl robilem tym samym ciezarem

cos mi sila w
bicu nie idzie. W ostatniej serii juz za bardzo machalem i oszukiwalem

ale nan astepnym treningu powinno byc dobrze.
7. Myslalem ze zwiekszam to szlo ciezko
8. Ladnie poszlo
Zapomnialem napisac ze wczoraj mialem bol w kolanie podczas klekania. Takie pieczenie. Niewiem od czego to

. 1,5 roku temu mialem martwice guzowata kosci piszczelowej i boje sie ze mogla mi sie nawrocic kontuzja.
Od poczatku cyklu postep o 7,5 kg w wyciskaniu na klatke. Mam nadzieje dojsc przynajmnije do 55kg spokojnie w ostatniej serii bo 60kg to bedzie ciezko.
Zmieniony przez - grani w dniu 2008-03-13 22:02:44