Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Dageroo, ja jestem judoką, wczesniej miałem do czynienia z jiu-jitsu. Nie obraź się wiec, ale pisanie, że można spokojnie po 2 latach paśc na beton/asfalt po rzucie biodrowym czy jakimkolwiek innym to bzdura.
Nawet na tatami, po głupim ouchi-gari, gdy rzuci tobą dobry judoka to czasami brak tchu od wyrżniecia w matę. a ty piszesz o asfalcie?
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Niekoniecznie. widziałem pokaz wojskowy na płycie lotniska - faktycznie, szweje rzucali się przez biodro normalnym o-goshi na beton. myslałem wtedy - magicy. teraz już znam tą sztuczkę: ręka opasujaca talię puszcza uke dopiero gdy znajdzie się on plecami ok 30 cm nad matą. upadku wtedy prawie się nie czuje, bo tori hamuje go skutecznie.
a znam tą sztuczkę, bo gdy nawalał mi jeszcze rozbity bark, kolega tak własnie mnie rzucał.
Szacuny
56
Napisanych postów
10091
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
53086
PRAWDZIWY aikidoka nie stosuje takich niegodnych sztuczek.
Rzucasz go bez asekuracji z wysokości 2 metrów na beton a on-"nawet poczatkujący"-robi to "nawet w środku nocy", bez uszczerbku na zdrowiu. No problemo.
Zmieniony przez - PITTT w dniu 2005-12-28 22:41:37
Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
Szacuny
91
Napisanych postów
8680
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
31712
Dzizus, Pitt, nic dodać nic ująć. Ubawiłem się setnie
"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
Szacuny
5
Napisanych postów
121
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
855
Wy byście tylko wzięli człowieka i mieszali go z błotem... to już lekko wykracza poza normalną "dyskusję". Wybacz, ale jest różnica między Judo/Jujitsu, a Aikido ! Z judo nie miałem kontaktu wogóle, a jujitsu- tylko parę treningów z niejakim "Rovigattim" (?nie wiem jak sie pisze?) więc moja wiedza jest bardzo okrojona. Wiem za to jedno- on miał całkiem inny system niż mój nauczyciel- J.Wysocki. Większość technik w Aikido jest raczej przystosowana do tego, aby jak najdalej i jak najszybciej odrzucić przeciwnika, aby móc zabrać się za kolejnego. Za to z tego co widziałem w jujitsu robisz wszystko, aby powalić konkretnego przeciwnika i go zmiażdżyć. (mogę sie mylić- ale tak wynika z tego co widziałem) W związku z tym jak do cholery Ty chcesz porównywać zachowanie się uke, sposób w jaki musi umieć padać ???
Szacuny
5
Napisanych postów
121
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
855
Poza tym, zależne jest jeszcze o czym mówimy konkretnie. Jak masz sam zrobić padzik na beton to bez problemu. Jak tori rzuci Cię mocno, dynamicznie, też nie ma o czym mówić. Jeśli natomiast weźmie i z całej siły wbije Cię w ziemię, tak, żeby na złość Ci pokazać, że właśnie NIE uda Ci się zrobić padu bez szwanku- wtedy to już inna sprawa. Ale wystarczyłoby przez miesiąc czy dwa odzwyczaić się od tatami i przyzwyczaić do asfaltu, a każdy "szanujący się" trenujący by padł nic sobie nie robiąc, nawet nie będąc troszkę obitym.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Jodan znam ta sztuczke (nauczylem sie na aikido po jakims pol roku, ale trenowalismy raczej tym sposobem ze wzgledu na bezpieczenstwo-poczatakujacy nie maja wyczucia etc-)Daggero trenowalem Aikido jakis rok u Tomka Krzyżanowskiego (AAI). Musze stwierdzic ze ten sensei ma pojecie o tej sztuce. Ale z tym asfaltem to mnie przerazasz, wez zrob sobie kiedys z kolega sparing na asfalcie, zobaczymy ile razy wstaniesz po rzutach przez biodro. (to juz nie bedzie trening: Koshi-nage,na przemian)
Tak dagerro chodzilo mi o koshi-nage.
Podejrzewam ze nigdy nie upadles na asfalt po takim rzucie. Ja tez nie i nie narzekam.
Szacuny
91
Napisanych postów
8680
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
31712
Dageroo, to bardzo ładnie, że wstawiasz się za kolegą, ale na prawdę nie przesadzaj... tu nikt nikogo z błotem nie miesza. Fakt, że dyskusja zabrnęła tu gdzie zabrnęła jest wynikiem "walenia grochem o ścianę". Myślę, że intencję autora w najczystszej formie wyartykuował Dżizus: "aikido jest skuteczne mimo wachlarza technik prawie niemożliwych do wykonania w walce. Koronnym dowodem na to jest fakt, że po dodaniu judo i muay thai można się obronić. " - po prostu no coments... albo posłużę się cytatem: "i jak tu się nie wku.r.wić, pobluźnię to mi ulży..."
"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."