SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Aikido (mój debiut na sfd-zapraszam:)

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 47649

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 46566
To będzie długie-bo postanowiłem jakoś podsumować temat.

Zanim ktoś się przyczepi-radzę przeczytać całość. Jeśli ktoś ma zamiar skomentować w guście "znów udowadniasz skuteczność aikido eleboratem"-niech lepiej się nie wypowiada-bo taka wypowiedź nie dość, że nic nie wnosi-psuje tylko klimat. Nie będzie tu za dużo o ulicy czy walkach w klatce-tylko raczej podsumowanie aikido jako psychofizycznej calości.

Psychika:

Powszechna w internecie opinia kreuje obraz aikidoków jako bandy idiotów o skłonnościach samobójczych. Przyczyniają się do tego fora pełne wypowiedzi "fachowców" (niejednokrotnie 15letnich, którzy widzieli aikido na filmie i już sądzą, że coś o nim wiedzą)-o ile bowiem PITTT zapytany co sądzi o aikido może przytoczyć jakieś swoje doświadczenia z aikidokami-o tyle poza sfd i konkurencyjnym dużym forum masa jest wypowiedzi dzieciaków, które próbują chyba podreperować sobie samoocenę powtarzając oklepane opinie. W ten sposób szerzy się propaganda-głupia i krzywdząca dla stylu.
Nawet na całkiem dobrych stronach (np strona Knife'a) aikidoka to chory na syndrom Seagala dziwak, "dorabiający filozofię do tego co robi"-a przede wszystkim głosiciel mitów-o obronie przed nożem czy 20 napastnikami.

Moje kontakty ze środowiskiem aikido dowodzą czegoś raczej przeciwnego. Aikidoka zwykle trenuje dla przyjemnosci(jak karateka czy ktokolwiek inny)-bo o ulicy ma zdanie takie jak ja: unikać sytuacji konfliktowych o ile sie da, wiać, jeśli sie nie da uniknąć-a jesli nie da sie zwiac bez walki-trzeba albo mieć w kieszeni jakiś cięższy argument-albo przewrócić
pierwszego i w nogi. Jesli zaś i to sie nie powiedzie-znaczy to, ze sytuacja jest bardzo ciężka-i dowolny styl może zawieść.
Pewnie przeciwników jest kilku, są uzbrojeni, albo my z jakichś powodów(dziewczyna u boku) nie możemy wiać. Podejście takie jest według mnie bardzo zdrowe. Knife:

Dodatkowo na aikido chodzą często ludzie mający niesłychane złudzenia (urojenia) dotyczące walki!

Jakie złudzenia? Pare linijek wyżej opisałem moje-i częste wśród aikidoków-podejście do ulicy. Gdzie w nim widzisz złudzenia? Musiałeś trafić na jakichś wyjątkowo dziwnych aikidoków.

Zamiast przestać tracić cenny czas - aikidocy próbują na siłę szukać filozofii - do tego co robią...

Nie znam adepta aikido, który rozprawiałby o energii KI i żyłby tylko według filozofii nie robienia innym krzywdy. Aikidoka unika walki ulicznej Z ROZSĄDKU, nie z tchórzostwa. Aikido daje spokój wewnętrzny-jak się wyraził chociażby sensei Yamada (8 dan) "Gdy cwiczysz Aikido, to w pewien sposób wspólpracujesz z innymi ludzmi, uczysz sie harmonijnego wspólzycia, co w konsekwencji prowadzi do powstania czegos, co nazwalbym pokojowym usposobieniem".
MMA nie uczy pokojowego usposobienia-powiedziałbym że wręcz przeciwnie.

Aikidoka nie unika walki z powodu "jestem na niego zły, ale boje się mu przyłożyc, bo aikido mnie nie obroni gdy on odda". Aikidoka po prostu nie będzie zły. Wszyscy wysokiego poziomu instruktorzy aikido jakich widziałem lub o których słyszałem/czytałem-to wcielenie wewnętrznego spokoju-oraz niesamowitej pogody ducha.
Pod tym względem uważam style tradycyjne za bardziej wartościowe niż nowoczesne metody treningowe-typu wszelkie samoobrony, kombaty i MMA-które uczą walczyć, "utwardzają" psychikę, uczą taktyki-ale nie są "drogą życia". Adept MMA nabywa pewności siebie, uczy się systematyczności itd-czemu nikt nie zaprzeczy. Ale nie wpaja mu się optymistycznego podejścia do życia, otwarcia na innych ludzi-bo dla ringowego fightera te cechy są zbędne. A w życiu codziennym-oraz w jakiejkolwiek sytuacji konfliktowej-nawet kłopotów z szefem w pracy-optymizm i spokoj są lepsze niż "utwardzona" psychika.
Spokój to klucz to wszystkich aspektów życia-nauki, pracy, związku-ten kto umie go zachować będzie bezpieczniejszy niż ktoś, kto tego nie potrafi. Jest spora szansa, że nikt go nie zaczepi. Czemu? Knife to fajnie opisał na swoich stronach-o tym jak przestępca wyszukuje wzrokiem ofiarę w tłumie. Dobry aikidoka (a trochę już dobrych widziałem) roztacza
wokół siebie aurę spokoju i pewności siebie-idzie wyprostowany, spokojny. Taki gość po prostu nie wygląda na łatwy cel-więc główny cel wielu ludzi-bezpieczeństwo-może zostać osiągnięty ...bez walki. Tak jak w samym założeniu aikido-walka bez przemocy, pokonanie przeciwnika bez konfrontacji.

"Utwardzanie" psychiki.

Czy sparring utwardza psychikę i wyrabia bojowego ducha? Oczywiście. Ma to swoje dobre strony(umiejętność opanowania stresu, odporność na ból, motywacja do walki), ale gdy trafi na złą psychikę-może prowadzić do nieszczęścia.
Filmowy obraz superbohatera-komandosa to super twardziel zabijający w mgnieniu oka, którego nic nie rusza.
Dziwne jest jednak, że gdy zależy komuś na stworzeniu maszyn do walki-mówię tu o walce bronią palną i nie tylko, ale przenosi sie to na inne dziedziny-jak chociażby oddziału specjalnego a'la Grom-preferuje się ludzi o spokojnym towarzyskim usposobieniu!

Indywidualista, "twardziel" się nie nadaje-bo psuje działanie grupy. Wejdźcie na stronę www.grom.sztab.org

Najlepszy materiał na komandosa to mężczyzna między 30. a 40. rokiem życia. Inteligentny, wykształcony, ze znajomością dwóch języków obcych. Pogodny, potrafiący działać w grupie. Najlepiej żonaty, z dwojgiem dzieci.

Widzicie w tym profil ringowego super-MMA-fightera? Żołnierz musi być (też na tej stronie)-odporny na ból, stres i zmęczenie-ale adept MMA nie czołga się dziesiątkami kilometrów pod ostrzałem...

Tak więc czy w biurze, czy na ulicy czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia-utwardzona psychika może być kulą u nogi-a nie bronią. Szybkie ręce i nogi to jedno-szybko działający mózg nauczony dobrego podejścia jest jednak lepszy. Jeśli ktoś mnie zaczepia(a przecież to się zdarza) ustawiam się tak, by w razie czego łatwiej było go pokonać-ale przede
wszystkim-staram się zachować spokój. I już bywały sytuacje, gdy jakiś dresik zaczepiający ludzi na ulicy jakoś na mój widok tracił rezon-jakby nagle robiło mu się głupio, że tak się zachowuje. Nie przypisuje tego wyłącznie aikido-ale aikido takich rzeczy uczy-co przy pasującej psychice-daje człowiekowi klucz do optymalnego zachowania.

Podsumowując ten punkt:

Aikido, jak inne sztuki walki-daje pewność siebie, jak tradycyjne style-uczy otwarcia na ludzi i wrażliwości-a dodatkowo dzięki temu że z partnerem się ćwiczy-a nie walczy-uczy pokojowego nastawienia. W sferze psychicznej nie daje ono twardości-tylko elastycznośc.
Łatwiej złamać drewniany kij niż kauczukową piłeczkę.

Ciało:

Co tu dużo pisać-trening aikido nie jest rzeczą łatwą. Może nie jest tak twardy jak karate czy judo-ale na pewno nie jest aerobikiem. Jeśli więc ktoś sądzi, że aikido to coś w guście rekreacji po której najwyżej otrze pot z czoła -to jest w błędzie. Rozciąganie, ukemi-waza(duży nacisk na to ostatnie), mniej lub bardziej akrobatyczne ćwiczenia(gwiazdy, chodzenia na rękach), trochę kondycyjnych i siłowych(pompki na pięściach itd wbrew pozorom nie są nam obce) , dużo na utrzymanie równowagi(indiańskie zapasy), dużo poruszania się i trzymania odpowiedniej postawy w ruchu-to wszystko składa się na całkiem dobrą metodę poprawy stanu własnego ciała-nawet gdyby wyłączyć cały aspekt samoobrony. W życiu-a więc pewnie i w walce-najwazniejsza jest psychika-ale psychika ma do dyspozycji tylko taki nośnik, jakim jest ciało. Teraz: mamy już kapitana i okręt-porozmwaiajmy o uzbrojeniu...

Technika:

Aikido jest sztuką walki. Czym się różni pod względem technicznym sztuka od systemu samoobrony? Jest zwartą całością-a nie zbiorem brudnych sztuczek, kopania w jądra, dźgania napastnika brelokiem z kluczami i paru rzutów.
Techniki aikido są trudne-żeby dojść do etapu dobrych pokazów potrzebne są lata. Jednakże-gdy "załapię" jakiś element w danej technice-nagle wszystkie moje techniki ulegają poprawie. Nie wszystkie techniki aikido da się użyć w realnym starciu. Mozna powiedziec wiecej-mało którą technike w jej treningowej (lub zblizonej do treningowej) wersji da się
wykonac na oporującym przeciwniku. Po co zatem tłuczemy wszystkie dziwne techniki, których nie uzyjemy poza matą?
Jak pisałem wiele razy-ona uczą nas ruchu-naszego oraz partnera. Jeśli nauczymy kogoś powiedzmy 5 najpraktyczniejszych rzutów aikido-do perfekcji-nie będzie on umiał najważniejszej w aikido rzeczy-pewnej improwizacji połączonej z kontrolowaniem starcia.

Widząc w akcji Tissiera, Wysockiego, Savegnago czy Orbana-nie da się wskazać:
"mistrz zrobił irimi-tenkan, następnie technikę...potem zaś..." itd. To, co prezentują-to płynny ruch-złożony z ogromnej ilości szczegółów-w ktorych widac jakieś przebłyski różnych technik-tak jak w symfonii partie poszczególnych instrumentów. Nawet jeśli bronią się przed atakiem tylko przy pomocy aikido-jest to nie pojedyncza technika-tylko nagła eksplozja
ruchu-po której przeciwnik zbiera się z maty.

Aikido nie jest stylem dla ludzi którzy chcą szybko osiągnąć efekty. Żadna sztuka walki nie daje efektów szybko-bo walka nie jest rzeczą łatwą-ale nawet na tle innych sztuk-aikido odkrywa się bardzo wolno. Jednakże-na wysokim poziomie pozwala robić rzeczy niecodzienne.
Nie chodzi tylko o szybkość, kondycję, siłę i zwinność-tylko o ruch-który może w sekundę przejść od delikatnego do destruktywnego.

Wracając do tematu ulicy(tylko na moment). Jeśli ktoś sądzi, że aikidoka będzie wokół przeciwnika tańczył-jest w błędzie. Głównym czynnikiem chroniącym mistrzów jest świetna koordynacja, timing i perfekcyjne trzymanie dystansu-próbuje sie takiego kopnąć czy
uderzyć-a ten jest zawsze 10 centymetrów poza zasięgiem-i zanim człowiek się zorientuje-aikidoka przejdzie do kontrataku-i przy pomocy najprostszej techniki obali przeciwnika, podetnie go, przerzuci przez biodro-albo jeśli sytuacja pozwoli-wykorzysta którąś z najbardziej praktycznych technik-co da jeszcze bardziej dewastujący efekt niż
improwizowane przewrócenie.

Czemu zatem nie nadaje się to na ring? Na aikidoce wysokiego poziomu pojedynczy przeciwnik nie zrobi wiekszego wrażenia pod jednym warunkiem-jest mniej doświadczony. Taki może mieć szybkość i nawet technikę-ale w aikidokę nie trafi. Gdy widziałem walkę Orbana-jeśli idzie o szybkość , siłę itd-przeciwnicy niewiele mu nie ustępowali. Problemem było właśnie
doświadczenie.
Mistrz może nie był dużo silniejszy-ale jego rzuty zawsze trafialy w sytuację, gdy przeciwnik nie mogl swojej sily wykorzystac. Może nie był szybszy-ale zawsze wrogie kopnięcie kończyło się pare centymetrow przed nim. Taki ktoś nie musi znać nic poza aikido by pojedynczy napastnik pozalowal swojej decyzji.

Jeśli przeciwnik jest doświadczony(a w klatkach czy ringach ludzie są doświadczeni)-aikidoka musiałby poświęcić kilkadziesiąt lat by móc stawić mu czoła-ale wtedy przeciwnik w ringu będzie miał lat powiedzmy 30 a aikidoka ...60. Będzie technicznie dobry-ale jednak wiek robi
swoje.
Dlatego aikido na ringu raczej nie zobaczymy. Ci , którzy wiekowo i kondycyjnie by mogli-nie mają dość dobrej techniki. Ci którzy technikę opanowali do perfekcji-i znają też imrpwizację-są już poza wiekiem odpowiednim do Vale Tudo.

Podsumowując:

Aikido można trenować na wiele sposobów. Mozna mieć różne motywacje. Można trafic na sekcje od bardzo miękkich po twarde-i różne rzeczy z takich treningów wynieśc. Jako sztuka jest fascynujące-mało który sport może ćwiczyć(w odpowiedniej grupie) w ramach rehabilitacji 10letnie dziecko, w ramach samoobrony 20latek, w ramach relaksu-50latek i w ramach ćwiczeń zdrowotnych 70latek.
Widzieliście na BJJ 70latka? Albo na MT dziecko z wadami postawy? Nie sądzę. W aspekcie rekreacyjno-zdrowotnym aikido jest w absolutnej czołówce sportów i sztuk walki.
W aspekcie samoobrony-aikido wymaga wielu lat ćwiczeń. Nie polecałbym go komuś, kto wie, że za rok przeprowadzi się do Nowej Huty i chce za ten rok nauczyc sie walczyć. Takiemu

polecałbym albo zakup pałki czy gazu albo zapisanie sie na MMA. Albo i to i to.
Jednakże, jesli poswieci sie mu odpowiednio duzo czasu-aikido moze byc calkiem praktyczne. Nawet bez uzupelnienia go czyms innym stanie sie nienajgorszym narzedziem do obrony.
Jesli zas trening aikido potraktujemy tylko jako dodatek do innego stylu-na pewno rowniez nie bedziemy żałować. Spotkałem juz na treningach karateków, ludzi z jujutsu, kogoś z judo-i generalnie nie żałowali zapoznania się z aikido.

Mamy więc sztukę walki piękną, ciekawą i poprawiającą zdrowie. Do tego-uczącą psychicznej elastyczności i otwartości-co przyda się w każdej sferze życia. A jeśli idzie o samą wartość obronną-pod względem tempa przynoszonych efektów plasuje się gdzieś pod koniec tabeli-ale
systematycznie ćwiczone w krytycznym momencie może przynieść nadspodziewanie dobre efekty.


Tak więc całokształt zdecydowanie odbiega od "baletu" rozwijającego wewnętrznie jak pingpong i przydatnego w walce jak aerobik...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 1020 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 21579
"Widzieliście na BJJ 70latka?"
tak:
Helio Gracie - jeden z twórców tego stylu, 9 dych na karku i w dalszym ciągu się kula z chłopakami po macie.
Dan Inosanto - człowiek nr 1 w światowym JKD, i przy okazji czarny pas Bjj, za pół roku skończy 70 lat. W dalszym ciągu jest niesłychanie sprawny, trenuje sam oraz innych.

skumulowałem w sobie całą energię i zaj***** mu z całej siły

bramkarz jednej z łódzkich dyskotek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 93 Napisanych postów 8680 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 31712
Gdy Tomasz z Akwinu chciał podsumować Summę teologiczną, podał w maksymalnie zwięzłej formie tezę: Bóg istnieje; i podał "5 dowodów na istnienie Boga". Dzięki tej zwięzłości można mu było łatwo wykazać, że niczego nie udowodnił (choć wtedy to on już nie żył )
Cavior, nie odmawiam Ci inteligencji - w końcu to ona pozwala Ci tak lawirować, a w połączeniu z rozwlekłością sprawia, że jesteś rozmówcą "nie do przejścia". Rozważ tylko, jaki jest cel dyskucji: udowodnić coś na siłę, czy dojść prawdy? Jeżeli to drugie, mniej pisz, a za to uważniej czytaj wypowiedzi rozmówców. Na wszystko, co mówiłeś pojawiały się odpowiedzi, a Ty się do nich nie ustosunkowałeś wprost, tylko pokrętnie.
Sądzę też, że myśl przewodnia "aikido a ulica" jest najzupełniej chybiona, dzięki czemu mamy jałową dyskusję na jałowy temat. Jak już wspomniałem ulica to zbiór bródnych technik. Tymczasem KAŻDA sztuka walki została stworzona do walki honorowej. Nie ma sensu teoretyzować o tym, co się stanie, jeżeli Twój przeciwnik wyciągnie nagle gnata, więc rozmawiajmy o tym, co będzie, jeżeli macie równe szanse. Wyobraź sobie zatem aikidokę w honorowej walce z zawodnikiem MMA, VT, MT, KB itp itd
I bardzo Cię proszę, nie dorabiaj ideologii, asekurując się słowami: "tylko niech nikt mi nie wmawia, że dorabiam ideologię". Otóż dorabiasz. Spokój wewnętrzny możesz uzyskać m.in. dzięki medytacji, życzliwy stosunek do ludzi, dzięki dobremu wychowaniu itp itd. Aikido nie ma na to monopolu. Jeżeli pewny krok, jest wg Ciebie tak wielkim osiągnięciem, to zapewniam Cię, że można go wyćwiczyć w czasie krótszym niż 15 lat.
Moje stanowisko znasz: w żadnym wypadku nikogo nie zniechęcam do aikido. Uważam je za piękny sport, choć mało skuteczną sztukę walki, która nie wytrzyma honorowej konfrontacji z innymi SW. Jeżeli w ogóle jest sens teoretyzować, to polemizuj z tą tezą, a ulicę zostawmy bandytom. Peace man

Zmieniony przez - kopt w dniu 2006-01-16 09:28:14

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 46566
Dżizus:

Nie chodziło mi o takich, którzy całe życie trenują daną sztukę-bo aikidoków-trenerów w wieku powyżej 70 w historii było całkiem sporo. Sam Twórca zmarł w wieku 86-i niemal do ostatnich dni zycia prowadzil treningi i pokazy.
Chodziło mi o: czy średnio sprawny 70 latek może przyjść do sekcji bjj poćwiczyć rekreacyjnie? Wydaje mi sie, ze nie. Czytałem zas, że są (głównie na zachodzie i w Japonii-u nas jeszcze nie ma takiego podejścia) całe grupy i sekcje aikido ćwiczące tylko pod kątem rekreacji dla osob starszych-cos jak tai-chi czy joga. Są też sekcje nastawione pod kątem gimnastyki korekcyjnej, pomocy niepełnosprawnym itd.
Naturalnie nie dowodzi to skutecznosci-wspomnialem o tym tylko pod katem pewnej elastycznosci aikido.

Kopt:

Aikido ma podobny problem jak inne tradycyjne sztuki walki-tyle, że jeszcze mocniej to odczuwa. Ze sztuki, która zrobiła furorę nie tylko pięknem-ale i praktycznością(uczniami Ueshiby często zostawali ludzie dostający od niego łomot-niejednokrotnie mając czary pas w judo jak Tohei czy Shioda)-"rozlazło się" w multum styli od rekreacyjnych, przez filozoficzne po taneczne. Style bojowe-zginęły w masie.

Przeszukując internet znalazłem świetną wypowiedź sensei Gozo Shiody(9 dan aikido). Jest ona trochę przykra dla adeptów aikido-jednakże krótko i treściwie godzi Waszą opinie o aikido(piękne ale nieskuteczne) z moją(piękne i ma potencjał):

"Today's aikido is so dimensionless. It's hollow, empty on the inside. People try to reach the highest levels without even paying their dues. That's why it seems so much like a dance these days. You have to master the very basics solidly, with your body, and then proceed to develop to the higher levels.... Now we see nothing but copying or imitation without any grasp of the real thing...."

I to by było na tyle.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 46566
Na tą wypowiedź Shiody wpadłem dosłownie parę minut temu-i muszę się do niej w tym kotekscie odniesc. Zadajmy więc konkretne pytanie:

Czy jesli ktos chce umiec sie bronic powinien isc na aikido?

Odpowiedź:

Generalnie (w przypadku 80% sekcji) NIE. Chyba, że ma pod ręką porządną sekcję "przedwojennego" aikido(Ueshiba zmiękczył techniki po II wojnie-efektem czego są Aikikai itd)-wtedy te umiejętności będą rzeczywiście coś warte. W innym przypadku-można sie przejechać.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 93 Napisanych postów 8680 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 31712
Cavior, nie uważam, żebyś odniósł się w jakikolwiek sposób do mojej wypowiedzi. Ja mówię jedno, a Twoja odpowiedź zdaje się dotyczyć czegoś zupełnie innego. To samo z wypowiedzią Shiody. Przecież tam nie ma nic o skuteczności aikido, więc dlaczego rzekomo odnosząc się do niej zadajesz pytanie ni w 5 ni w 9? Co jedno ma z drugim wspólnego?
Shioda o ile dobrze zrozumiałem, twierdzi, że dzisiejsze aikido jest bezwymiarowe i puste; że jest kopią i imitacją dawnego aikido pozbawioną zrozumienia istoty rzeczy. A Ty mu na to: "czy ktoś, kto chce się nauczyć samoobrony, powinien pójść na aikido?" A co ma piernik do wiatraka? Shioda nikomu nie mówi, czy ma iść czy nie iść. Mówi, że wygłaszanie tez o duchowym aspekcie współczesnego aikido to bzdet. I tyle. Ty sam powielałeś te bzdety, więc o co chodzi?
My nie ujęliśmy sprawy aż tak ostro jak Shioda, ale dlatego właśnie mówiliśmy Ci, żebyś do aikido ideologii nie dorabiał (mówimy o takim aikido z jakim ma szansę zetknąć się współczesny człowiek)
Jeżeli zgadzasz się z opinią Shiody, to ja już kompletnie nie rozumiem Twojego stanowiska. No chyba, że totalnie bujasz w obłokach i opowiadasz o aikido jakiego już nie ma, w kontekście zagrożeń, które są. Tylko powiedz mi po co ćwiczyć dziadowskie aikido "które jest" tylko dlatego, że kiedyś było ono lepsze? To się kupy nie trzyma.


Zmieniony przez - kopt w dniu 2006-01-16 13:20:06

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 46566
Jak miałem odniesc sie do Twojej ostatniej wypowiedzi?
Wrzuciłem ją do notatnika-z 23 linijek tylko 3 miały konkretną treść(nie wiem ile linijek wyjdzie po wklejeniu na forum):

Nie ma sensu teoretyzować o tym, co się stanie, jeżeli Twój przeciwnik wyciągnie nagle gnata, więc rozmawiajmy o tym, co będzie, jeżeli macie równe szanse. Wyobraź sobie zatem aikidokę w honorowej walce z zawodnikiem MMA, VT, MT, KB itp itd

Reszta dotyczyła Tomasza z Akwinu, ile lat potrzeba na pewny krok, dorabianie ideologii i czego tam bądź.
Moja wypowiedź do tych 3 linijek się odnosi-nie wyobrazimy sobie aikidoki w honorowej walce na UFC czy gdziekolwiek-bo jesli wierzyc Shiodzie-większośc tego, co dzis nazywane jest "aikido"-nie nadaje sie do walki.

That's why it seems so much like a dance these days

Wygląda jak taniec-czyli została w nim widowiskowość-a skuteczność straciła większe znaczenie.

(mówimy o takim aikido z jakim ma szansę zetknąć się współczesny człowiek)

Toteż do tego odnosi sie 2 post.

Współczesny człowieku-współczesne aikido ma ze sztuką walki aikido wspólną nazwę. Jeśli chodzi Ci głównie o umiejętność walki lub samoobrony-uważaj. Możesz trafić na dobrą sekcję, w ktorej nauczysz sie całkiem nieźle bronic(po wielu latach)-szansa na to, że nauczysz się walczyć-jest minimalna-a statystycznie największa szansa jest na to, że nie nauczysz się nawet bronić..

Na opinie Shiody wpadłem jakos kolo poludnia-i wplynela ona na moje zdanie o caloksztalcie swiatowego aikido. Moje zdanie w dyskusji ulega zmianom. Ktoś kiedyś zauważył-"tylko głupiec nie zmienia poglądów". Nie przeszedłem z obozu "aikido jest super na ulice" do obozu "aikido jest bezużyteczne na ulicy"-bo nigdy nie byłem w żadnym z nich. Byłem i jestem przy stanowisku-trenowanie jakiegokolwiek aikido w przypadku walki nam nie zaszkodzi-a może mniej lub bardziej pomóc. Tyle, że według Shiody większa jest szansa na to, że pomoże mniej niż bardziej-bo takiego, które pomaga bardziej już niemal się nie ćwiczy.

Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-01-16 14:25:27
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 36 Napisanych postów 10832 Wiek 39 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 38587
mnie, Cavior, gnębi kwestia reklamowania aikido jako "prefekcyjnej sztuki samoobrony". co jak co, ale marketing to macie dobry. już pomijając mocno dla mnie watpliwą przydatnośc technik aikido do samoobrony (co ty potwierdzasz zresztą), jest tu jedno genialne przemilczenie - że nauka tej "prefekcyjnej samoobrony" trwa 15-20 lat...
słowem, dla mnie jest to albo oszukiwanie nieświadomych ludzi, albo wiara czołowych aikidoków danego klubu, ze rzeczywiscie aikido jest takie superskuteczne, że wymiata - ktyórej to naiwnej wierze ty z kolei zaprzeczasz.
więc jak to jest?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 46566
Marketing to marketing. Nie z mojej winy Aikido jest reklamowane w ten a nie inny sposób. W świecie sztuk walki nieomal każdy styl reklamuje się jako superskuteczny, nawet Tai-Chi czy Capoeira, nie mówiąc już o super Combatach czy innych Krav Magach(zwłaszcza to ostatnie).

Nikt nie napisze: "nasz styl jest mniej skuteczny niż ten na plakacie obok-a dobre wyniki w walce przeciwko amatorowi daje po minimum 10 latach". Takie jest życie.

Jednakże-nie każdy klub Aikido tak się reklamuje-ale wystarczy kilka durnych plakatów któregoś klubu i już robi się nagonka na styl.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 93 Napisanych postów 8680 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 31712
Cavior, szczerze doceniam to, że potrafisz zmienić zdanie. Więcej nie chciałem usłyszeć (raczej przeczytać) Widzę, że masz wielkie zaufanie do mistrzów aikido. My głosiliśmy od początku tezę podobną do tezy Shiody, tylko trochę łagodniejszą. Dawaliśmy argument za argumentem, a tu nic. A Ty po przeczytaniu tezy Shiody opartej wyłącznie na doświadczeniu (co jest jej mocą) ale nie podpartej tłumaczeniem, dlaczego tak sądzi (co jest jej słabością), bezwarunkowo ją przyjąłeś
Tak czy siak, cieszę się, że się wreszcie rozumiemy.

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Treningi u Mirka Oknińskiego na AWF-ie

Następny temat

Zawodowy boks wraca do łask TVP

Fruzelina