Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
71
witajcie! zaczne moze od tego ze wszyscy sie podniecacie tym parterem ,nie wiem czy to taka moda na ten parter i nagle tylu fachowców,jedno wiem ze troche w zyciu zobaczylem i podajcie mi przyklad z ulicy gdzie kolesie sie tłuka przez 20 minut na glebie i czy ma to w ogóle jakis sens.
Szacuny
0
Napisanych postów
107
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
424
Zgadzam się...nie ma takich sytuacji...prawdziwa walka w parterze trwa ok 30sek.jezeli jest inaczej to najczesciej jest to sport lub dwoch fachowcow na przeciwko siebie.
Szacuny
0
Napisanych postów
107
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
861
tak sobie myśle Boruta że niewiele widziałem(tylko prosze nie pisz że mało widziałem itp.O.K?) walk-bójek-awantur(jak zwał tak zwał) ludzi na ulicy gdzie by się turlali po chodniku.Parteru można by się uczyć fakt w bjj jest cool,tak jak zapasy, ale w gajerze czy nowym dresiku to nie bardzo chciałbym się wycierać w rynsztoku.A i jeszcze jedno,nie na mscu jest chyba porownywanie systemów bojowych do sportu.Systemy powstały na potrzeby militarne(wojsko)do eliminacji całkowitej, w wyniku zapotrzebowania zostały dostosowane-dopasowane do potrzeb cywilnych,w sportach w. rzecz ma się odwrotnie.Oczywiście wszystko ma jedne korzenie tylko w pewnym momencie nacisk położono na inne zagadnienia.Przykład:żołnierz nie będzie z gratami na barkach wchodził w "uściski"i się przytulał bo obciążony i tak już stracił ruchowość,dynamike itp.stąd wynikało zapotrzebowanie na coś prostego i skutecznego,żeby ten biedny chłop nie silił się na rzuty czy jakieś wysokie kopnięcia.Tak jak mówisz to nie przedstawienie jednego aktora...mogą przybiec następni i jeśli będe w parterze na glebie to może się to żle skończyć-dla mnie.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52124
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Ech, macki opadaja. Nastepny ktoremu sie zdaje ze jak nie ma pojecia o parterze to nim Ci ktorzy maja "rynsztoku nie wytra", tylko sami sie beda "turlac". Ciekawe po co?
I znowu widze opowiastki o morderczych systemach dla uberkomandosow. Zolnierz to ma strzelac, a nie sie bic wrecz. System walki w wojsku sluzy przede wszystkim wyrobieniu ducha walki. Przygotowanie do walki wrecz ma znaczenie drugorzedne. Tutaj zas licza sie skuteczne style walki a nie teoretyczne dywagacje o rzekomej eliminacji. A zreszta, chcesz eliminacji? To osiagniesz ja nie wzietymi z sufitu technikami tylko np przetrzymanym duszeniem, czy nieodklepana na czas dzwignia na kregoslup.
A jak przybiegna nastepni ro sie zle dla Ciebie skonczy gdzie bys nie byl. Zycie to nie film gdzie sie rozwala legiony przeciwnikow po koleji.
PS. A jak komus zal ubranka, to niech w ogole walki nie podejmuje. Bo plamy z krwi sie gorzej zmywa niz z blota.
Zmieniony przez - Boruta w dniu 2005-04-12 00:48:40
Szacuny
0
Napisanych postów
34
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
104
widac że Boruta nie byłes w wojsku , moze na macie śmigasz jak zawodowiec , ale o wojsku nie masz bladego pojęcia.
Wiesz ile taki żlołnierz strzela, jak często idzie na strzelnicę, a sale gimnastyczna ma co najmniej 3 razy w tygodniu jak nie co dziennie. W wojsku przygotowanie strzeleckie zajmuje 70 teorii , a 30 praktyki , tylko w pododziałach specjalnych jest tego więcej. Wymień choć by ze trzy jednostki gdzie trenuja bjj jako techniki obowiązkowe z wf.