Hej!
W skrócie. Trenuje od ciut ponad rok, częstotliwość treningów i ogólnego wysiłku wacha się między 5-6 dni. Korzystałem z kilku różnych planów.
Zabawę rozpocząłem z dietą 1600-1800kcal, waga startowa 74kg, 0 mięśni i budowa "skinnyfat", dużo biegania, rower, basen, potrafiłem codziennie biegać po 10km po pracy (120-130bpm) i tak przez ok 6 miesięcy + siłownia z planem 5x5 aby zbudować trochę siły.
Dojechałem do 68kg i ustabilizowało się na 70kg ok 2 miesięcy temu. Przestałem biegać ale skupiłem się na siłowni. Dieta wskoczyła na 2000kcal i staram się ją trzymać. Od miesiąca do białka po treningu dorzucam dekstroze aby kreatyna lepiej się wchłaniała, dalej trzymam 2000kcal a waga lekko ruszyła w górę, wg. mojej elektronicznej wagi, rosną mięśnie a nie fat, co mnie cieszy i wizualnie zwiększyły się obwody.
Progres mam dziwny bo skokowy i nie wiem czy to wina diety czy czegoś innego, ale mogę cisnąć dwa tygodnie z lekkim progresem lub w ogóle, wiadomo, gorsze dni lub bóle a przychodzi dzień gdzie mogę szarpać znacznie więcej niż mógłbym przypuszczać.
Chciałbym zbudować sportową, muskularną sylwetkę. Coś tam już widać, ale patrząc na fakt jak długo już ćwiczę i działam w tym temacie, utrzymuję dietę itp. To zmiana nie jest jakaś kosmiczna i nie wiem czy naturalnie to tak będzie i tyle? Dodaje zdjęcia z przed ok tygodnia i zdjęcie z przed roku.
Wiek: 37
Płeć: M
Cel: minimum fatu, maksimum mięśni (to mój target ale na czysto to raczej nie da rady - Ross Dickerson)
Waga obecnie: 71.5kg
Wzrost: 174
Poziom BF: 12-15%?
Aktywność: praca w biurze + 1h trening na siłowni, wstaje o 6.00, siłownia o 16.00, spanie o 22.00
Sporty: bieganie (w sezonie) + siłownia całorocznie
Stan zdrowia: bez problemów, czasem dokuczają nadciągnięcia i lekke zwichnięcia ze względu na częstotliwość odwiedzania siłowni ale daje rade :)
Suplementy : białko, kreatyna, EAA lub BCAA w przedterminówce, dekstroza, multiwitamina i tran
Obecnie moja dieta to:
śniadanie > miarka białka /lub skyr naturalny + 40g owsianki + woda lub mleko odtłuszczone
obiad > pierś + warzywa z woka + ryż gotowa 150g / lub skyr 300g naturalny
trening > przedtreningówka > po treningu 2 miarki białka + dekstroza 25g + kreatyna 5g
kolacja > chleb tostowy 4 kromki + ser żółty 2 plasterki + szynka 2 plastry + sałata + ogórek lub papryka
przed snem > owsianka 40g + kazeina micelarna 1 miarka
Moje proporcje makro dzienne to ok 50% białko 40% węgle i 10% fat.
Wszystko ważę na wadze zanim zjem. Kiedy planuje cheat day, dzień wcześniej zmniejszam kcal aby w tygodniowym rozliczeniu kcal był zachowany deficyt.
Mój typy wy cheat to domowa pizza lub kebab.

W skrócie. Trenuje od ciut ponad rok, częstotliwość treningów i ogólnego wysiłku wacha się między 5-6 dni. Korzystałem z kilku różnych planów.
Zabawę rozpocząłem z dietą 1600-1800kcal, waga startowa 74kg, 0 mięśni i budowa "skinnyfat", dużo biegania, rower, basen, potrafiłem codziennie biegać po 10km po pracy (120-130bpm) i tak przez ok 6 miesięcy + siłownia z planem 5x5 aby zbudować trochę siły.
Dojechałem do 68kg i ustabilizowało się na 70kg ok 2 miesięcy temu. Przestałem biegać ale skupiłem się na siłowni. Dieta wskoczyła na 2000kcal i staram się ją trzymać. Od miesiąca do białka po treningu dorzucam dekstroze aby kreatyna lepiej się wchłaniała, dalej trzymam 2000kcal a waga lekko ruszyła w górę, wg. mojej elektronicznej wagi, rosną mięśnie a nie fat, co mnie cieszy i wizualnie zwiększyły się obwody.
Progres mam dziwny bo skokowy i nie wiem czy to wina diety czy czegoś innego, ale mogę cisnąć dwa tygodnie z lekkim progresem lub w ogóle, wiadomo, gorsze dni lub bóle a przychodzi dzień gdzie mogę szarpać znacznie więcej niż mógłbym przypuszczać.
Chciałbym zbudować sportową, muskularną sylwetkę. Coś tam już widać, ale patrząc na fakt jak długo już ćwiczę i działam w tym temacie, utrzymuję dietę itp. To zmiana nie jest jakaś kosmiczna i nie wiem czy naturalnie to tak będzie i tyle? Dodaje zdjęcia z przed ok tygodnia i zdjęcie z przed roku.
Wiek: 37
Płeć: M
Cel: minimum fatu, maksimum mięśni (to mój target ale na czysto to raczej nie da rady - Ross Dickerson)
Waga obecnie: 71.5kg
Wzrost: 174
Poziom BF: 12-15%?
Aktywność: praca w biurze + 1h trening na siłowni, wstaje o 6.00, siłownia o 16.00, spanie o 22.00
Sporty: bieganie (w sezonie) + siłownia całorocznie
Stan zdrowia: bez problemów, czasem dokuczają nadciągnięcia i lekke zwichnięcia ze względu na częstotliwość odwiedzania siłowni ale daje rade :)
Suplementy : białko, kreatyna, EAA lub BCAA w przedterminówce, dekstroza, multiwitamina i tran
Obecnie moja dieta to:
śniadanie > miarka białka /lub skyr naturalny + 40g owsianki + woda lub mleko odtłuszczone
obiad > pierś + warzywa z woka + ryż gotowa 150g / lub skyr 300g naturalny
trening > przedtreningówka > po treningu 2 miarki białka + dekstroza 25g + kreatyna 5g
kolacja > chleb tostowy 4 kromki + ser żółty 2 plasterki + szynka 2 plastry + sałata + ogórek lub papryka
przed snem > owsianka 40g + kazeina micelarna 1 miarka
Moje proporcje makro dzienne to ok 50% białko 40% węgle i 10% fat.
Wszystko ważę na wadze zanim zjem. Kiedy planuje cheat day, dzień wcześniej zmniejszam kcal aby w tygodniowym rozliczeniu kcal był zachowany deficyt.
Mój typy wy cheat to domowa pizza lub kebab.

Krzysztof Piekarz
widać że wszystko kontrolujes,, efekty masz zadowalające więc nie wiem jakich porad oczekujesz od nas - krótko mówiąc nie ma się do czego przyczepić