Witam.
Od jakichś 2-3 miesięcy staram się redukować. Zacząłem z wagą 86kg przy 177cm wzrostu. Aktualnie waga waha się w okolicach 81-82kg przy kaloriach na poziomie 2000 (jestem na nich od 4 dni). Co do makro to tłuszcze max 50g, białko około 160-165g, reszta węgle.
Zauważyłem u siebie straszne wahania w sylwetce - raz wydaje się ona być względnie sucha, a raz wydaje się być ulany wodą jak prosie. I też zaczęła stać w miejscu waga. To normalne? Nie zszedłem za nisko z kcal? Jest jakiś dolny poziom do którego można ucinać kalorie?
Od jakichś 2-3 miesięcy staram się redukować. Zacząłem z wagą 86kg przy 177cm wzrostu. Aktualnie waga waha się w okolicach 81-82kg przy kaloriach na poziomie 2000 (jestem na nich od 4 dni). Co do makro to tłuszcze max 50g, białko około 160-165g, reszta węgle.
Zauważyłem u siebie straszne wahania w sylwetce - raz wydaje się ona być względnie sucha, a raz wydaje się być ulany wodą jak prosie. I też zaczęła stać w miejscu waga. To normalne? Nie zszedłem za nisko z kcal? Jest jakiś dolny poziom do którego można ucinać kalorie?
Krzysztof Piekarz