To trzeba wypośrodkować wszystko i tak na prawdę powinno być coś pomiędzy.
Trzeba unikać wpadania ze skrajności w skrajność, jak ktoś ma odpowiednią mobilność może wykonywać martwy ciąg nawet na prostych nogach, podobnie jest ze schodzeniem biodrami bardzo nisko, wówczas więcej pracy przejmują czwórki, a trzeba pamiętać, że nie chcemy robić przysiadu,a martwy ciąg jest ćwiczeniem pull i tutaj tył ciała ma pracować przede wszystkim i podnosimy ciężar przez pochylenie tułowia więc to musi być odpowiednio zbilansowane.
Trzeba unikać wpadania ze skrajności w skrajność, jak ktoś ma odpowiednią mobilność może wykonywać martwy ciąg nawet na prostych nogach, podobnie jest ze schodzeniem biodrami bardzo nisko, wówczas więcej pracy przejmują czwórki, a trzeba pamiętać, że nie chcemy robić przysiadu,a martwy ciąg jest ćwiczeniem pull i tutaj tył ciała ma pracować przede wszystkim i podnosimy ciężar przez pochylenie tułowia więc to musi być odpowiednio zbilansowane.





Co do odczuć po martwym ciągu są w porządku to ćwiczenie globalne więc odczuwasz te miejsca, które są najsłabsze. Jeśli najsłabsze są prostowniki grzbietu w dolnej części to tam będziesz odczuwał największe zmęczenie. Może być tak, że za 3-4 tygodnie będzie padać przedramię bo dół grzbietu się wzmocni. 
