Są dni gorsze i lepsze. Raz mamy ochotę na trening, raz nie. Jeżeli takie sytuacje zdarzają się sporadycznie, to nie ma powodów do niepokojów, a jest to dość typowe i często powiązane choćby z pogodą za oknem, czy cyklem miesięcznym i poziomem hormonów. Jednak, gdy sytuacja się powtarza, pamiętać musimy m.in. o tym, że trening na siłowni wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem energetycznym, które musi być dostarczone, aby procesy kompensacyjne przebiegały w sposób prawidłowy i niezaburzony. Oznacza to, że nie uwzględniając wysiłku w codziennej diecie, możliwe jest spowodowanie deficytu, który zacznie obciążać organizm, w konsekwencji powodując pogorszenie regeneracji i ochoty na aktywność fizyczną. Na co powinnaś jeszcze zwrócić uwagę?

Podaż kaloryczna i makroskładniki

Jak zostało wspomniane we wstępie, bilans kaloryczny powinien uwzględniać wysiłek, który ponosisz na dodatkową aktywność, jaką jest trening. Oznacza to, że do bilansu dobowego, jaki posiadasz, trzeba doliczyć ilość energii wydatkowanej na potrzeby treningu. Przelicz raz jeszcze zapotrzebowanie i uwzględnij tego typu dane. Co więcej, kwestia odpowiedniego zbilansowania makroskładników również nie pozostaje obojętna. Odpowiednio dobrana ilość białek, węglowodanów i tłuszczy stanowi element diety, który wyznacza jakość naszego samopoczucia, siłę na aktywności fizyczną czy zawodową. Aspekty dietetyczne więc powinny być pierwszym elementem, jakim się powinnaś zainteresować, gdy spadek sił będzie się utrzymywał.

Ilość wody pitej w ciągu dnia

Co prawda ilość płynów w ciągu dnia można podłączyć pod akapit dotyczący diety, jednak spora część osób zapomina, jak ważnym elementem jest odpowiednia ilość wypijanej wody na dobę, która odpowiada za szereg procesów metabolicznych, ale i nie tylko. Wiele kobiet, które dość często utrzymują tezę, że zatrzymują wodę w organizmie, wpada na pomysł, aby ograniczyć jej ilość w diecie, co ma destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie organizmu, samopoczucie, a i nie pomaga wyzbyć się kłopotów ze sylwetką. Sytuacja ta jest błędnym kołem, gdyż organizm dostając sygnał, że pijemy mniej wody, uruchamia procesy, które będą dążyły do zwiększenia jej magazynowania. Stan odwodnienia, będzie skutecznie utrudniał podejmowanie aktywności, a wydolność organizmu drastycznie spadnie. Utrzymuj poziom płynów na dobę na stałym poziomie, tak aby organizm przyzwyczaił się do wypijanej ilości i mógł wyregulować poziom wody w organizmie.

Minerały i witaminy

Kluczowymi minerałami, które odpowiedzialne są za funkcjonowanie układu nerwowego, jak i mięśniowego są magnez, sód i potas. Odpowiadają one m.in. za funkcję przesyłu impulsów nerwowych, które to zaopatrują cały organizm w szereg informacji o wykonywanych ruchach ciała, jak i działaniu licznych receptorów itd. Odpowiedni poziom magnezu pozwoli na utrzymanie wysokiej kondycji układu nerwowego, niwelując nadmierny stres. Co więcej, magnez bierze udział w licznych reakcjach metabolicznych, wpływających na poziom energii.

Jeżeli mowa o witaminach, kluczem będzie odpowiednia podaż witaminy D3, której niedobory w dzisiejszych czasach występują powszechnie, nawet w okresie letnim. Osłabienie, stany depresyjne, problemy z koncentracją i brak ochoty na cokolwiek, może być podstawą do tego, aby oznaczyć jej poziom w organizmie i zbadać, czy występują niedobory.

Hormony

Poziom hormonalny, głównie powiązany z cyklem miesięcznym, będzie miał spory wpływ na to, jak będziesz się czuła i czy będziesz miała ochotę na podjęcie aktywności sportowej. Niektóre kobiety, podczas okresu nie rezygnują z wysiłku, uczestnicząc w treningach, jak w każdym innym dniu. Jednak, jest to kwestia wysoce indywidualna i każda kobieta przechodzi czas menstruacji na swój sposób, co może wiązać się z brakiem energii, jak i ochoty na wysiłek. Czasem bóle towarzyszące okresowi, są zbyt silne, aby można było cieszyć się z treningu. Jednak jeżeli obniżona chęć na aktywność będzie się utrzymywała, warto wykonać podstawowe badania hormonalne, które zaleci ginekolog, jak i osobno zbadać hormony tarczycy.

Rozwiązanie doraźne

W przypadku, gdy ww. czynniki wydają się w porządku, istnieją triki dietetyczne, które dadzą Ci kopa i podniosą poziom energii. Skorzystać można z tzw. kawy kuloodpornej, która dostarczy łatwostrawnych tłuszczy, dających szybkie źródło energii. Co więcej, zawarta w kawie kofeina pobudzi do działania, zniweluje uczucie zmęczenie, podniesie poziom termogenezy. W kawie tego typu wykorzystać możesz olej MCT, olej kokosowy (będący źródłem MCT), żółtko jaja kurzego. Mocna, czarna kawa z dodatkiem tłuszczy, szybko postawi Cię na nogi.

Jednak, gdy kawa kuloodporna Ci nie odpowiada, skorzystać można z preparatów przedtreningowych, które bogate są również w kofeinę i ekstrakty roślinne, skutecznie wspomagające funkcje układu nerwowego, motywując do działania i hamując zmęczenie.

Pamiętaj jednak, że korzystanie ze stymulantów, wiąże się z pewnym ryzykiem, gdy doprowadzamy do tzw. kumulowania zmęczenia. Oznacza to, że jeśli problem braku sił dotyczy np. nieodpowiedniej ilości snu, czyli zarywania nocek, “sztuczne” stymulowanie układu nerwowego może powodować pogłębienie problemu, aż dojdzie do przetrenowania i konieczności zastosowania dłuższej przerwy od wysiłku.

Komentarze (3)
biggirl

ja w takie dni jak już totalnie nie mam ochoty to nie idę, byłam parę razy i nie można zaliczyć treningu do udanych, na pół gwizdka.

0
TomQ-MAG

dokladnie, trzeba odroznic faktyczny brak enegii wynikajacych np z predyspozycji danego dnia, a lenistwo:-) jak jeden dzien sobie odpuscimy, bo czujemy sie slabo i nie mamy mocy na trening, to nic sie nie stanie :)

0
anubis84

Miałem tak ostatnio, cos na żoładku mi siadło, się przekręciłem po siłowni i do domu, dobry trening to nie był.

0