Mam nadzieję, że to ktoś przeczyta.„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
Ilość wyświetleń tematu: 269238
Mam nadzieję, że to ktoś przeczyta.„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
Czawaj
Batros to Skeletor: "You talk and I'll listen."
Skeletor: "I'll talk and you'll obey!"
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
ronie220VexRonie miałem się przypomnieć w dzienniku. Opisz proszę swoją drogę przejścia przez kontuzję przepukliny do chwili obecnej. Dzięki :)
Od razu zaznaczę, że to co piszę można traktować jedynie jako ciekawostkę i nie jest to żadna recepta na przepuklinę kręgosłupa. Dyskopatia to bardzo poważna kontuzja i wymaga indywidualnego podejścia, współpracy ze specjalistą. Na dobrą sprawę większośc nie wraca później do ciężarów.
Jak się to zaczęło u mnie ?
Trenowałem ciężko i za wszelką cenę próbowałem podnosić ciężar, który zaplanowałem wcześniej. Bywało, że coś nadwyrężyłem w plecach dzień wcześniej a kolejnego dnia robiłem już ciężkie ciągi z bólem, bo nie chciałem mieć tygodnia treningów w plecyPamiętam, że miałem również ze dwie sytuacje, kiedy pojechałem grać w piłkę nożną z lekkim bólem pleców po siadach czy martwym i po mocnym kopnięciu bez rozgrzewki tydzień nie mogłem wstać z łóżka. Myślę więc, iż w tamtym okresie doszło do uszkodzenia. Kiedy wszystkie bóle przeszły i zluzowałem z obciążeniami to zauważyłem, że podczas długiego siedzenia bardzo boli mnie jeden pośladek i ból promieniuje do całej nogi. Wtedy myślałem, że mam naderwany ten rejon ale później okazało się, że to uciski na nerwy od kręgosłupa.
Moja przygoda z rehabilitacją zaczęła sie od wizyty u dwóch ortopedów. Jeden stwierdził ,ze powinienem dużo odpoczywać i nie wie czy cokolwiek tutaj da się zrobić, może jakiś kręgarz pomoże ? Dał skierowanie do neurochirurga a ja je wyrzuciłem i dałem sobie z nim spokój. Kolejny ortopeda stwierdził, że mam kręgosłup 60latka i przyczyną tego jest jedna krótsza noga, dziadyga wstrętny zanim cokolwiek powiedział to siedział z 20 min i patrzył na wyniki rezonansu. Już nie wiedziałem czy mam coś mówić czy siedzieć cicho i czekaćZe 100-150zł chyba wtedy zapłaciłem, żeby posiedzieć z nim w ciszy ponad kwadrans. Pamiętam, że wyglądał jak Jozin z Bazin. Po tych wizytach trochę się podłamałem, bo miałem ze 20-21lat i tak naprawdę całe "dorosłe" życie przed sobą, a lekarze uświadomili mi, że ból będzie mi towarzyszył przez cały czas. Kij tam, że musiałem odpuścić martwe ciągi, siady czy wiosłowania. Wyobrażacie sobie pracować kilkanaście lat, kiedy nie możecie bez bólu ustać w miejscu nawet 10 minut ? Wyobrażacie sobie wychowywać dziecko ? Nosić je w takim stanie ? Ta świadomość trochę przytłaczała.
Światełkiem w tunelu była wizyta u fizjoterapeuty, młodego gościa, który kiedyś był koszykarzem i też doznał kontuzji pleców. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie określić czy to był najlepszy specjalista czy nie, ale dał mi cos cennego-nadzieję. Mówił, że miał gorsze przypadki i po kilku wizytach dolegliwości ustępowały. Przytaczał również przykład Kołeckiego, który jako ciężarowiec doznał kontuzji kręgosłupa ale powrócił do treningów. Jeżdziłem do niego co tydzień i w tamtym okresie nie robiłem praktycznie w ogóle przysiadów, martwego, wiosłowań, wyciskań w staniu. Bałem się nawet cokolwiek przenosić z ziemi. Po kilku wizytach zauważyłem, że plecy bolą nadal ale nie ma już promieniowania do całej kończyny. Prawdopodobnie pomogło rozmasowanie mięsnia gruszkowatego. Później fizjo stwierdził, że mi już więcej nie pomoże i zrobił co mógł. Teraz potrzebowałem czasu, żeby dysk się zregenerował, bo jakby ktoś nie wiedział, to kręgosłup również ma możliwości regeneracyjne a przepuklina może się wchłonąć. Było trochę lepiej ale nadal czułem się jak dziadek. Wtedy ktoś mi napisał, że jak będę się tak oszczędzał to jeszcze szybciej zmarnieje. Postanowiłem zaryzykować i wpleśc do treningów przysiady i martwy ciąg. Wiosłowanie zacząłem robić hantlą w oparciu o ławkę. To było dosłownie 50kg na 20 razy. Czułem dyskomfort ale postanowiłem nie rezygnować z tych ćwiczeń, w tle oczywiście pracowałem nad mobilnością i wzmacniałem mięsnie głębokie, choć teraz uważam, że najbardiej je wzmacniają właśnie ćwiczenia wielostawowe.
Dokładałem wtedy po 2,5/5kg co tydzień i zauważyłem, że im więcej podnoszę tym jest lepiej z plecami. Po roku chyba doszedłem w siadach do 100 x 15/20 i w martwym koło 130-140. Wtedy po serii nie czułem już w ogóle dyskomfortu w plecach. Następnie zszedłem trochę z zakresów powtórzeń i budowałem siłę dalej. Czułem się coraz lepiej. 2 lata temu pobiłem swoje maksy z przed kontuzji i plecy bolały jedynie kiedy musiałem stać 30-40 min w miejscu. Wtedy to było chyba 170 x 3 w pełnym siadzie i 210 x 3 w martwym. Oczywiście periodyzowałem i na takie ciężary wchodziłem dosłownie na 2-3 tygodnie po czym trenowałem z ogromnym zapasem. W tym sezonie w martwym stuknęło 250kg a plecy nie bolą nawet jak stoję z klientami kilka godzin. W okresie kiedy nie robiłem ciągów moim podstawowym ćwiczeniem na grzbiet były podciągania na drązku, stąd potrafiłem wziąć 75kg szerokim nachwytem przy wadze 100kg. Uważam, że podciągania bardzo dużo mi dały w kontekście rozbudowy pleców.
Batros to Skeletor: "You talk and I'll listen."
Skeletor: "I'll talk and you'll obey!"
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.

Rekordowa waga, 107kg, ale już sie ulany robię.

„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły