Szacuny
4
Napisanych postów
19
Wiek
36 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
2117
Pozdrawiam Kuba i rzycze powodzenia, sam jestem po miesiacu redukcji z 111kg obecnie 108, bede obserwowal. (Tez w celu motywacji samego siebie :p). Nie poddawaj sie, walcz dalej! Pozdrawiam.
Szacuny
153
Napisanych postów
220
Wiek
35 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
1798
Nie narzekam na to NatureHouse, nie mam prawa, dobrze mam z nimi w sumie :) Ważą i robią mi pomiar za darmo, na profesjonalnym sprzęcie i właśnie tego było mi trzeba. Zawsze miałem z tym problem, a ważąc ponad 200kg naprawdę ciężko jest "wejść na wagę". Nawet u lekarza mają maxymalnie takie do 200. Raz się spotkałem, że jeden kardiolog miał do 220kg, więc masakra. Pierwsza wizyta u nich nic nie kosztuje. Nie chciałem czuć się zobowiązany i wpychać na chama znowu na krzywy ryj, ale miła pani powiedziała, że jak za jakiś czas będę chciał się znów tylko zważyć, to żebym dzwonił, a umówimy się na luźny termin za darmo.Tak też było po rozmowie przez telefon i jestem w sumie im wdzięczny. Nie wnikam w ich systemy odchudzania, nie daje się też wciągnąć w suplementacje. Interesuje mnie jedynie pomiar, tyle ;)
Nagrałem ten filmik, wrzucam poniżej :) Nie oszczędzam się trochę na tej siłce, w sensie, podoba mi się to i coraz więcej cisnę . Ogólnorozwojówkę robię 3x w tygodniu. Mam ławeczkę, ale zmieniam ją na masywniejszą, Poza tym sztangi łamaną i prostą, ze 100kg obciążenia, hantle i atlas. Coś już na tym da się zrobić, więc jest git :) Nic nie biorę, a libido mnie rozpiera, kobita zadowolona, sąsiadki też. Żyć nie umierać :D
Zmieniony przez - Ciężki91 w dniu 2015-11-21 19:43:28
Zmieniony przez - Ciężki91 w dniu 2015-11-21 19:45:03
Szacuny
36
Napisanych postów
100
Wiek
50 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3382
Gratulacje za wytrwałość. Głowa do góry - u mnie tez są zastoje po 2 tygodnie i tez mam wtedy dołka. Grunt ze waga leci w dół i powoli coraz dalej. Jesteś moim wzorem wiec...twardy bądź :) . W chwilach słabości pomyśl sobie ze ja tez walczę :)
Szacuny
153
Napisanych postów
220
Wiek
35 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
1798
Latem nie robiłem, cały czas ciąg treningowy i pilnowanie kcal. Takie odbicie mogę mieć teraz od jakiegoś czasu, bo miska ta sama, a treningów mniej. Mam czasem dni strasznie słabe, a to śnieg spadł i ślisko, więc już wymówka, a to deszcz pada, a to coś i jest rezultat. Przemyślałem sprawę po ostatnim ważeniu, stać mnie na więcej, więc trza przycisnąć, bo się rozleniwiłem. Muszę sobie wszystko układać na nowo, bo zniszczył mi się porządek, którym podążałem pół roku, póki na dworze było normalnie. Teraz pogoda w kratkę, usprawiedliwienia się rodzą jak karty z rękawa... Grudzień przed nami, będzie gorzej, do tego okres corocznego obżarstwa... Nie ma opcji, nie ma żarcia w święta... Ogarnę to.
Miczu, Darex, dzieki, Panowie! Tobie Darex również życzę powodzenia! ;)
Zmieniony przez - Ciężki91 w dniu 2015-11-29 01:24:26