SebastianMieleckiNie ma pochwał bo na sterydach każdy potrafi
Seba nie tak głośno no!
A to że nie każdy to fakt.. Szkoda zdrowia, skoro na treningach się zamierza opyerdalać i świecić tylko tyłkiem w obcisłych spodenkach, koniecznie z Under Armour (nie mam absolutnie nic do tej firmy!)
A z tym podciąganiem Amber to spokojnie.. Wąsko jest łatwo i sama byś dała radę, szeroko to i mi średnio idzie i nie wiem, czy poprawnie technicznie jestem w stanie zrobić tych 10 :(
26.11.2014
trening: DÓŁ
1.
przysiad ze sztangą na barkach
rozgrzewkowe: cc/20kg/30kg/40kg
robocze: 50kg x 8 / 50kg x 8 / 55kg x 6 / 55kg x 6
na dobicie: 45kg x 10 / 40kg x 12
2.
żuraw
cc x max powtórzeń : 10/8/8/6/6
3.
suwnica, nogi wąsko 5x 12
4.
MC na prostych nogach sztangą 5x 12
20kg/30kg/30kg/40kg/40kg
5.
łydki + brzuch
No dobra, czas na spowiedź:
1. Przysiad szedł lekko z tym 50kg, dorzuciłam 5kg więcej, scykałam się jak prawiczek w burdelu i wyszło jak wyszło

Dziwna sprawa, ale nie zamierzam w to się zagłębiać, bo jak już kiedyś napisałam - luz w gaciach i żadnych aspiracji, a progres przyjdzie sam w swoim czasie
2. Pierwszy raz w życiu robiłam żurawia, więc trochę się bałam, że nie podołam, ale nie było tak źle. Fajnie piekło, szczególnie jak sobie zakładałam ręce z tyłu i do granic możliwości pochylałam w dół. Spadałam na ławeczkę, bo wykumałam, że jak będę schodzić nisko aż do ziemi, to za bardzo mnie achillesy bolą.
Nathalie Melo pokazuje to ćwiczenie, tylko ona właśnie nisko schodzi:
https://www.facebook.com/video.php?v=793184424076261&set=vb.122122737849103&type=3&theater
3. Niezbyt lubię się z tą suwnicą.. Zastanawiam się, czy za tydzień nie zrobić frontów zamiast tego.
4. Parodia, dwójki miałam już tak obolałe, że pochylałam się tyle o ile..
Ostatnio zostałam zainspirowana przez jedną z bikiniar do robienia dwóch różnych treningów nóg w tygodniu: jeden to typowo siłowe ćwiczenia na małą liczbę powtórzeń, a drugi opiera się na izolacjach, SS i dużej objętości.. Spodobało mi się
Dawno nie ćwiczyłam dwójek i czwórek na jednej sesji, więc po treningu nóg nie czułam jakiegoś większego dyskomfortu, mogłam się normalnie poruszać. Za to jutro chyba będę musiała wyjść wcześniej z domu, bo sprinty na tramwaj raczej nie będą wchodzić w grę haha
dieta:
1. jaglana, banan, jajko, dynia pieczona
2. ziemniaki, mąka gryczana, jajko, polędwiczka wieprzowa, warzywa na patelnię
3. owsiane, jabłko, whey,
ziarna chia
te czarne kuleczki to właśnie te ziarna, jeśli ktoś jest zainteresowany, to odsyłam:
http://organeoblog.pl/nasiona-chia-lecznicza-moc-ukryta-w-malych-nasionkach/
4. UWAGA!!!
kaszanka domowej roboty 
, graham
Współlokatorka kochana przywiozła żarcie z domu
suplementacja:
omega-3, kompleks witamin, witamina C, kreatyna, kofeina, ZMA