Jak chodziłem jeszcze kiedyś na siłownię trochę, ale nie miałem zbyt zadowalających efektów to śmiałem się z pompek, lecz gdy zrezygnowałem z siłowni i miałem przerwę, zaczynałem flaczeć jeszcze bardziej mimo, że po siłowni nie było zbyt efektów, bo nie jadłem dobrze i trenowałem 3x w tyg tylko to poszedłem na szkołę na drążki i poręcze i już tak zostało, na siłkę wracać zamiaru nie mam, bo mam u siebie już drążek,
podstawki do pompek i jakieś krzesła do dipów. Nóg na siłowni nie robiłem, barków praktycznie też nie, sporadycznie, miałem wtedy 16 lat to nie miałem za bardzo pojęcia o treningu. Ale zaczynając kalistenikę wziąłem się za dietę, dobry trening 5x w tygodniu i efekty są. Na pewno byłyby podobne na siłowni gdybym jadł tak jak teraz i ćwiczył tak jak teraz, ale już na zawszę zostanę przy pompkac, drążku, dipach, kółkach gimnastycznych i jedynie katowanie nóg z workiem/sztangą na plecach, ale też na wytrzymałość, a nie siłowo. Zachęcam do trenowania kalisteniki, koszt max 300zł.