Siemaneczko. Może i moja słowa zabrzmią śmiesznie ale mam szesnaście lat, 174 centymetry wzrostu przy 54 kilogramach wagi i postanowiłem się zabrać za siebie i zacząć coś ze sobą robić. Dodam jeszcze tylko, że jestem ektomorfikiem.
A teraz do rzeczy. Chciałbym was poprosić o jakieś ćwiczenia które mógłbym wykonywać w domu mając gryf z czterema talerzami po 2,5 kilogramów każdy. Mój aktualny plan nie ma żadnego porządku i obawiam się, że takie ćwiczenia są bezużyteczne. Jakby ktoś chciał się pośmiać to zamieszczam tutaj moje ćwiczenia
Lekka rozgrzewka, uginanie przedramienia trzymając pięciokilogramowy hantel podchwytem (15 powtórzeń, potem drugą ręka i powtarzam póki nie wysiądę i nie będę w stanie zrobić ani jednego powtórzenia więcej), unoszenie przedramion przy dziesięciokilogramowym hantlu (trzymam za zewnętrzne strony gryfu
15 powtórzeń, 15 pompek i znów 15 powtórzeń i tak jak przy ćwiczeniu wcześniej nie mam wyznaczonej liczby serii. Drugiego dnia wyciskanie francuskie przy dwóch i pół kilogramach (10 powtórzeń, druga ręka, 60 sekund przerwy, robię póki nie wysiądę) no i siedząc na ławeczce biorę do ręki pięć kilogramów, opieram ramie o wewnętrzną część kolana i podnoszę przedramię (coś takiego jak tutaj
I to tyle :D
Także, ten tego. Prosiłbym was o jakieś ćwiczenia które mogłyby coś tam zdziałać z moją siłą.
Uwaga - kolejna dawka śmiechu - mam też worek treningowy
Od czasu do czasu poboksuję sobie go licząc, że mi to nie zaszkodzi a może pomóc.
Pozdrawiam. pjona♥
A teraz do rzeczy. Chciałbym was poprosić o jakieś ćwiczenia które mógłbym wykonywać w domu mając gryf z czterema talerzami po 2,5 kilogramów każdy. Mój aktualny plan nie ma żadnego porządku i obawiam się, że takie ćwiczenia są bezużyteczne. Jakby ktoś chciał się pośmiać to zamieszczam tutaj moje ćwiczenia
Lekka rozgrzewka, uginanie przedramienia trzymając pięciokilogramowy hantel podchwytem (15 powtórzeń, potem drugą ręka i powtarzam póki nie wysiądę i nie będę w stanie zrobić ani jednego powtórzenia więcej), unoszenie przedramion przy dziesięciokilogramowym hantlu (trzymam za zewnętrzne strony gryfu
15 powtórzeń, 15 pompek i znów 15 powtórzeń i tak jak przy ćwiczeniu wcześniej nie mam wyznaczonej liczby serii. Drugiego dnia wyciskanie francuskie przy dwóch i pół kilogramach (10 powtórzeń, druga ręka, 60 sekund przerwy, robię póki nie wysiądę) no i siedząc na ławeczce biorę do ręki pięć kilogramów, opieram ramie o wewnętrzną część kolana i podnoszę przedramię (coś takiego jak tutaj I to tyle :D
Także, ten tego. Prosiłbym was o jakieś ćwiczenia które mogłyby coś tam zdziałać z moją siłą.
Uwaga - kolejna dawka śmiechu - mam też worek treningowy
Od czasu do czasu poboksuję sobie go licząc, że mi to nie zaszkodzi a może pomóc.
Pozdrawiam. pjona♥
Krzysztof Piekarz
Poczytaj i sam ułóż sobie