Cóż, ,mnie też studia zbrzydły
A to pierwszy rok dopiero
Niby jakoś zdaje, łączę to z treningami - wielu ludzi z kierunku narzeka, że nie mają na nic czasu, ja jakoś trenuję sobie sporo
Ale to łażenie na uczelnie jest nużące, czasem cały dzień ma się rozwalony bo zajęcia porozwalane po całym dniu. Jeszcze jakoś tak to nudnie prowadzone.
Jedyny plus, to że wyrwałem się z mieściny i tu mam możliwości trenowania znacznie więcej i na wyższym poziomie. To mnie tu trzyma
A to pierwszy rok dopiero
Niby jakoś zdaje, łączę to z treningami - wielu ludzi z kierunku narzeka, że nie mają na nic czasu, ja jakoś trenuję sobie sporo
Ale to łażenie na uczelnie jest nużące, czasem cały dzień ma się rozwalony bo zajęcia porozwalane po całym dniu. Jeszcze jakoś tak to nudnie prowadzone. Jedyny plus, to że wyrwałem się z mieściny i tu mam możliwości trenowania znacznie więcej i na wyższym poziomie. To mnie tu trzyma



