Witam , mam "mały problem". Otóż ćwiczę już z pół roku , małe efekty są. Ale nie w tym rzecz...
Może zacznę od tego , że mam 17 lat , ważę 62.5kg i mam 180cm wzrostu..
Problem jest taki , że mieszkam w akademiku , więc ciężko mi jest z dietą... Nie ma co się oszukiwać-nie mam diety...
Co mam w tym przypadku zrobić ? Nie ode mnie zależy jedzenie posiłków.. Moge tam ewentualnie jakiś ryż sobie gotować,płatki owsiane robić... Ale nic po za tym.. Co mi doradzacie ?
Może zacznę od tego , że mam 17 lat , ważę 62.5kg i mam 180cm wzrostu..
Problem jest taki , że mieszkam w akademiku , więc ciężko mi jest z dietą... Nie ma co się oszukiwać-nie mam diety...
Co mam w tym przypadku zrobić ? Nie ode mnie zależy jedzenie posiłków.. Moge tam ewentualnie jakiś ryż sobie gotować,płatki owsiane robić... Ale nic po za tym.. Co mi doradzacie ?
Krzysztof Piekarz

