odpuszczam faktycznie, mysle ze to przez kontuzje..tzn kolano - ktore mnie ostatnio boli nie wiem czemu choc noga jest coraz sprawniejsza i bark przez co calkowicie prawie nie moge cwiczyc a to mnie psychicznie dobija. w pracy mam mega problem, w zasadzie to szukam nowej roboty. koncze remont mieszkania co jest bardzo stresujace bo i tak mi aksy nei starczy, dopiero co wzialem drugi kredyt na kupienie nowego mieszkania i strata pracy oznacza dla mnie...wiecie..masakre, to poprostu niedopuszczalne a sytuacja na rynku nie jest kolorowa.
do tego akcja a dieta..zaplanowalem sobie ze zrobie wage docelowo na zawody wiec teraz wiecie..siedze w domu, wchodze na wage, ok nie przytylem - zawody w grudniu...kuurwa, zjem se ciastko..tak, to ciezka akcja i nei probuje si eusprawiedliwiac bo nei macie pojecia jak mnie to wk***ia i co czuje kiedy juz sie nawp*****lam syfow i mysle ze wy tak pewnie nie robicie a ja znowu sam siebie zawiodlem..coz..ale h**..nie bede sie poddawal..aye?
do tego akcja a dieta..zaplanowalem sobie ze zrobie wage docelowo na zawody wiec teraz wiecie..siedze w domu, wchodze na wage, ok nie przytylem - zawody w grudniu...kuurwa, zjem se ciastko..tak, to ciezka akcja i nei probuje si eusprawiedliwiac bo nei macie pojecia jak mnie to wk***ia i co czuje kiedy juz sie nawp*****lam syfow i mysle ze wy tak pewnie nie robicie a ja znowu sam siebie zawiodlem..coz..ale h**..nie bede sie poddawal..aye?
-I want you to hit me as hard as you can..-

