Nie ma to jak hotelowe śniadanka
Brałem z resztek, co było (oprócz "serków" topionych, góry nesquików i jogurtów owocowych)
Ser biały + mini grahamka (to ja nadgryzłem, jakby co
)+ "ciemny chleb" + ostatni jogurt naturalny + ogór i pomidor + zielona herbata
UJDZIE!

Brałem z resztek, co było (oprócz "serków" topionych, góry nesquików i jogurtów owocowych)
Ser biały + mini grahamka (to ja nadgryzłem, jakby co
)+ "ciemny chleb" + ostatni jogurt naturalny + ogór i pomidor + zielona herbata
UJDZIE!

