To już zależy czego oczekujecie. Hobbit był baśnią, książka nie była poważna. Silmarillion to kompletnie inna sprawa, nie ma co porównywać do Hobbita.
Obelx jak Ci się Hobbit nie podobał, to przeciez kvrwa wiadomo że film nie podejdzie. Ja tu na Tolkiena nawracać nie będę;)
Jac, nie porównuj g.ówna do twarożku. Narnia była syfiasta. Gorsza muza, efekty, AKTORSTWO, zdecydowanie przesłodzona. A Hobbit właśnie ma wszystko wyważone, słodycz, powagę itp itd. Jak w dobrej baśni.
Czytałeś Hobbita w ogóle? Co się dziwisz że było podobnie? Nie zasypuje ich lawina kamieni tylko jest walka kamiennych potworów a to inna rzecz przecież

Nie spotykają trolli/orków tylko gobliny
Wiadomo, że parę rzeczy będzie podobne, ale mógłbym Ci wymienić 100 rzeczy które są inne, tylko po co mam Ci wymieniać 3/4 filmu

?
Generalnie, nie ma co tu rzucać argumentami, albo się lubi takie klimaty albo nie. Mi się naprawde dobrze oglądało i to mi wystarczy.