Dostałem coś do nawilżania gardła, paracetamole, coś wykrztuśnego itp i zobaczymy co będzie.
Mam dość ciekawe spostrzeżenie na ten temat: jak byłem non stop na wysokobiałkowej diecie, do przez prawie 5 lat nie złapałem nawet grypy. A wystarczyła chwila zbijania wagi, osłabienia organizmu i kapusta zamiast wołowiny przez kilka dni + jakieś niesprzyjające okoliczności i mnie rozłożyło.
Morał: siłownia zapewni ci zdrowie, nie jakieś tam macanie spoconych facetów

"Jeśli wrogowie cię chwalą, musiałeś popełnić błąd"
August Bebel
Zawsze to jest spory wysiłek dla organizmu, jesteśmy osłabieni i łapiemy byle co. 
Ja też do"weterynarza" chodzę tylko w stanie totalnego zdychania,prawie przedagonalnym.Jak to mówił mój dowódca kiedyś,jak jest reakcja źrenic na światło,to znaczy,że gość jest symulant i może brać udział w zajęciach, jak nie ma reakcji po zaświeceniu latarką w gały,to dopiero podjeżdża karetka
?

