Obliques ćwiczę 3 razy w tygodniu, to raczej tak żelaźnie , na pewno nie mniej, chyba że mnie dopada choroba. Ostatnio od jakichś dwóch tygodni kręcę na rowerku około 20 minut, raz tylko 10 ale czasu nie miałam.
Ok od dziś będzie 30 minut.
Dzisiejszy trening poniżej, można jeszcze do niego dodać malowanie kuchni i sprzątanie po
Uwagi
Rozpiętki - niepotrzebnie obawiałam się 5kg, co nie oznacza że było lekko.
Wyciskanie sztangielek leżąc na ławce skośnej - skoro dołożyłam ciężaru do rozpiętek, to grzechem było nie dokładaćdo wyciskania.
Przyciąganie drążka wyciągu górnego - znowu łapie mnie w lewą łopatkę kurcz podczas tego ćwiczenia.
Odwodziciele - zasiadłam i na początku nie mogłam ruszyć ciężaru z poprzedniego treningu, czyli tych 50kg , wiec zmniejszyłam, dwie serie są na niższym a już ostatnia na tym wyższym, ale nie pełne 10.
Aero - rowerek 30 minut, zrobiłam w sumie 11,8 km i spaliłąm 300 kcal (choć to pewnie mało wiarodajne)
oraz żarełko, a wieczorem znów śledzie, mniam mniam
12.02
Dzisiejsze jedzenie, z tym że kolacji już nie zjem, bo normalnie padam na pysk ze zmęczenia idę spać. Mam nadzieję że to bałaganu nie narobi dużego
13.02
Żarełko.
Oraz trening dziś był

skręcanie komód. Ależ jestem z siebie dumna dwie komody skręciłam sama, mój mi tylko pomgł położyć boki. Ze dwie godziny jak nie lepiej mi to zajęło.
14.02
Żarełko + jeden pop corn i 2 żelki, siedziałam w kinie pomiędzy i tak sobie podawali przeze mnie i się skusiłam na żelka.
I trenig, zmęczył mnie dziś. Spociłam się dziś podczas ćwiczeń siłowych. A ręce mi się trzęsły aż notatek nie mogłam wpisywać.
Zmieniony przez - roksanna1 w dniu 2012-02-14 22:21:34
Zmieniony przez - roksanna1 w dniu 2012-02-14 22:22:28